http://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://bi.gazeta.pl/im/6/6164/m6164086.gif/i/obrazki/google_search/google.gif

Prof. Hołda: Jest przyzwolenie na brutalność wobec osób z marginesu

Jacek Harłukowicz
2009-01-09, ostatnia aktualizacja 2009-01-09 14:43

Sprawą stosowania przez agentów ochrony paralizatorów w stosunku do bezdomnych mieszkających na wrocławskim Dworcu Głównym zajmie się prokurator. Wewnętrzne śledztwo prowadzi również PKP. A fachowcy od praw człowieka alarmują: w Polsce istnieje przyzwolenie na brutalność w stosunku do osób z marginesu.

Zdjęcie wykonane telefonem komórkowym w trakcie akcji usuwania bezdomnych z dworca
zdj. "GW"
Zdjęcie wykonane telefonem komórkowym w trakcie akcji usuwania bezdomnych z...
ZOBACZ TAKŻE
W czwartek opisaliśmy jak agenci firmy ochroniarskiej Sat-Guard Defence przy pomocy paralizatorów, gazu i pałek walczą z bezdomnymi okupującymi halę wrocławskiego Dworca Głównego. Ujawnione praktyki ochroniarzy nie spotykają się jednak z powszechnym potępieniem. W licznych komentarzach pod artykułem przeważają opinie o konieczności sięgania w rozprawie z bezdomnymi koczującymi na polskich dworcach po środki przymusu bezpośredniego.

"Jaka firma by dworca nie ochraniała to niech to robi tak aby bezdomnych i narkomanów tam nie było! Jak jadę na wakacje, to chcę mieć gdzie usiąść na krzesełku nie patrząc jak ktoś koło mnie oddaje mocz w spodnie czy siadając boję się, że siadam na strzykawkę" - apeluje na naszym forum Tomboy81 .

Inqubus : "Być może ochroniarze przekraczają swoje uprawnienia, ale skoro na meneli nic nie skutkuje to jestem za".

Wtóruje mu Maro: "Bezdomni to śmierdzące karaluchy, powinni do nich strzelać, pasożyty. Kulka w łeb od razu, tak się postępuje z karaluchami którymi sa bezdomni!"

A uczestnik dyskusji ukrywający się pod symbolem ;] proponuje: "psami, gazem i pałami powinni wyplenić to gó... z dworca. Brudasy i nieroby muszą codziennie profilaktyczny wpier... dostawać to może w końcu się wyniosą".

Tego typu opinie, choć skrajne, nie dziwią prof. Zbigniewa Hołdy z zarządu Helsińskiej Fundacji Praw Człowieka.

- W Polsce wciąż mamy do czynienia z dużym poziomem tolerancji i przyzwolenia na działania niezgodne z prawem i brutalność służb porządkowych, szczególnie w stosunku do osób z marginesu - alarmuje prof. Hołda. Jego zdaniem we Wrocławiu mogło dojść do złamania praw człowieka bezdomnych i popełnienia przestępstwa przez agentów ochrony. - W tej konkretnej sytuacji w obronie ich interesu natychmiast powinien wystąpić prokurator.

Małgorzata Klaus, rzecznik Prokuratury Okręgowej we Wrocławiu: - Prokuratura Rejonowa Wrocław-Krzyki Wschód już w piątek rano wszczęła czynności mające wyjaśnić, czy ochroniarze z firmy Sat-Guard nie przekraczali w stosunku do osób bezdomnych z Dworca głównego swoich uprawnień. Zbadamy też czy w ogóle mieli prawo używać w stosunku do nich jakichkolwiek środków przymusu bezpośredniego, a w szczególności sprzętu opisanego przez "Gazetę".

Wewnętrzne postępowanie mające wyjaśnić czy na Głównym nie dochodziło do nieprawidłowości wszczął zarząd PKP, właściciel i zarządca dworca. - O możliwych nieprawidłowościach powiadomiliśmy już policję - informuje nas Michał Wrzosek, rzecznik PKP S.A. - Jeśli zajdzie uzasadnione podejrzenie, iż pracownicy firmy ochroniarskiej złamali obowiązujące przepisy oraz umowę z PKP, umowa na ochronę na dworcu Wrocław Główny z firmą Sat-Guard Defence zostanie rozwiązana i z pewnością firma nie będzie ona w przyszłości chronić dworca - informuje nas Michał Wrzosek, rzecznik PKP S.A.

Źródło: Gazeta Wyborcza
  • 33 komentarze
  • Drukuj
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    0 głosów