http://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://bi.gazeta.pl/im/6/6164/m6164086.gif/i/obrazki/google_search/google.gif

Rakiety z Libanu na Izrael

PAP
2009-01-08, ostatnia aktualizacja 2009-01-08 10:02

Seria rakiet, wystrzelonych w czwartek rano z terytorium Libanu uderzyła w północną część Izraela. Strona izraelska odpowiedziała ogniem artyleryjskim.

12 maja. Bojownicy prorządowych milicji w czasie walk z Hezbollahem w libańskim Trypolisie
Fot. Nasser Nasser AP
12 maja. Bojownicy prorządowych milicji w czasie walk z Hezbollahem w libańskim...
Według izraelskiej policji, z Libanu wystrzelone zostały trzy lub cztery pociski. Eksplozje lekko raniły dwie osoby.

Jak podał rzecznik izraelskiej policji Micky Rosenfeld, pociski spadły w rejonie miasta Naharija, około 8 kilometrów od granicy libańskiej. Izraelskie koła wojskowe twierdzą, że armia była przygotowana na tego rodzaju atak ze strony członków libańskiego Hezbollahu i stacjonujące w tej części kraju siły pozostawały w stanie pogotowia.

Celem izraelskiej artylerii - zastrzegł Rosenfeld - były punkty, z których wystrzelono rakiety. Informację o odwetowym ostrzale izraelskim potwierdziły też źródła w Libanie.

Wystrzelone w czwartek rakiety to pierwszy tego rodzaju poważniejszy atak na te tereny od czasu wojny Izraela z szyickim Hezbollahem w 2006 roku.

Przywódca libańskiego Hezbollahu szejk Hasan Nasrallah dzień wcześniej zapowiedział "zmiażdżenie każdej ofensywy", jaką Izrael mógłby podjąć przeciwko Libanowi. Dodał, że państwo żydowskie nie zdoła też zniszczyć palestyńskiego Hamasu i że poniesie kolejną porażkę. Zganił też przywódców arabskich za to, że pośredniczą w próbach doprowadzenia do zawieszenia broni między Izraelem a Hamasem, zamiast opowiedzieć się po stronie Palestyńczyków w Strefie Gazy.

Izrael, prowadzący od 27 grudnia operację militarną przeciwko Hamasowi w Strefie Gazy, z kolei ostrzegł Hezbollah przed "otwieraniem drugiego frontu", grożąc zdecydowanym odwetem.

W 2006 roku szyicki Hezbollah przez 34 dni toczył wojnę z Izraelem; w Libanie zginęło wtedy ponad 1200 ludzi, w większości cywilów.

Także w czwartek rano na południe Izraela spadło sześć pocisków rakietowych, wystrzelonych ze Strefy Gazy. Brak informacji o skutkach ataku.

Źródło: Gazeta Wyborcza
  • Dodaj komentarz
  • Drukuj
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    0 głosów

Kolekcje i dodatki w "Gazecie Wyborczej"

W poniedziałek z ''Gazetą'':