http://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://bi.gazeta.pl/im/6/6164/m6164086.gif/i/obrazki/google_search/google.gif

Internet na szklanym ekranie

Tomasz Grynkiewicz, reuters, wsj.com
2009-01-06, ostatnia aktualizacja 2009-01-06 20:15

Obietnicami rychłego mariażu internetu z telewizorem producenci mamili już w połowie lat 90. Jednak pierwsze sensowne owoce - w tym oglądanie filmów bezpośrednio z sieci - ten związek może wydać dopiero w tym roku

Telewizja z internetem - projekt Intela we współpracy z Yahoo!
Telewizja z internetem - projekt Intela we współpracy z Yahoo!
Wiosną do amerykańskich sklepów trafi nowa seria telewizorów LG. To raptem cztery modele: dwa odbiorniki LCD i dwie plazmy. Ale przygotowane tak, by można je było podłączyć bezpośrednio do internetu, bez pośrednictwa dodatkowych skrzynek (np. dekodera, odtwarzacza czy konsoli).

Ich właściciele nie będą jednak mogli na razie surfować po internecie do woli - musi im wystarczyć zestaw serwisów współpracujących z koreańskim producentem.

Tu hitem ma być biblioteka Netfliksa - wypożyczalni doskonale znanej Amerykanom z dostarczania filmów DVD w czerwonych kopertach pod drzwi klientów. Dziś z jej usług korzysta ponad 9 mln osób, a w ofercie Netfliksa jest ok. 100 tys. tytułów. Część z nich - 12 tys. filmów i programów telewizyjnych, w tym z kanałów premium Starz czy Showtime - można już wypożyczyć w sieci. I to właśnie je będzie można obejrzeć na ekranie telewizorów LG tak samo jak na komputerze ogląda się film z YouTube (w technologii streamingu, bez ściągania na dysk). Filmy można oglądać bez ograniczeń, o ile ma się wykupiony abonament w Netfliksie - 9 dol. miesięcznie.

Jak szacują analitycy Parks Associates, w ub.r. roku telewizory z możliwością podłączenia do internetu stanowiły ok. 1 proc. amerykańskiego rynku. W 2012 r. mają już stanowić ok. 14 proc. z 26-28 mln telewizorów.

Reed Hastings, szef Netfliksa, zachowuje wstrzemięźliwość. - Z reguły telewizor w domu stoi przez dekadę lub dłużej, więc miną lata, nim odbiorniki bezpośrednio łączące się z internetem znajdą się w większości gospodarstw.

Tym bardziej że za ten przywilej trzeba będzie słono zapłacić. Nowe telewizory LG będą droższe o 200-300 dol. od podobnych pod względem parametrów odbiorników, ale bez połączenia z siecią.

LG nie jest jedynym producentem, który chce zarobić na nowym trendzie. Obserwatorzy rynku spodziewają się, że podobne możliwości - być może już w tym tygodniu, podczas targów CES w Las Vegas - zaprezentują Samsung, Sony oraz Panasonic. Ten ostatni już pokazywał telewizory, na które można ściągać materiały m.in. EuroSportu, agencji Bloomberg i Google (filmy z YouTube i zdjęcia z serwisu Picasa). A kolejce czeka Intel z Yahoo! - spółki niedawno zawiązały sojusz, by na ekrany telewizorów wprowadzić dobrze znane internautom widżety - miniaplikacje wykonujące z reguły jedną funkcję (za pomocą pilota będzie można np. licytować na aukcjach, przeczytać wiadomości, sprawdzić kurs akcji czy prognozę pogody). Takie rozwiązanie do swoich telewizorów wprowadza m.in. Samsung.

Źródło: Gazeta Wyborcza
  • 1 komentarz
  • Drukuj
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    0 głosów

Kolekcje i dodatki w "Gazecie Wyborczej"

W poniedziałek z ''Gazetą'':