Według najnowszych danych firmy comScore w okresie świątecznym wartość obrotów handlu online spadła o 3 proc. Podobne wyniki zanotował także tradycyjny handel. Najnowsze badania ShopperTrack RCT Corp. z 50 tys. sklepów mówią o 2,3-proc. spadku obrotów. - Po raz pierwszy zanotowaliśmy spadek w czasie świątecznych zakupów, od czasu gdy zaczęliśmy monitorować e-handel w 2001 r. - stwierdził szef comScore Gian Fulgoni. Według raportu między 1 listopada a 23 grudnia 2008 r. amerykańscy konsumenci wydali na zakupy w sieci 25,5 mld dol., o 800 mln dol. mniej niż w 2007 r. W całym czwartym kwartale obroty e-handlu spadły o 4 proc. - z 38,4 mld dol. w 2007 r. do 36,8 mld dol. Do tej pory obroty e-handlu rosły rok do roku w tempie dwucyfrowym (w 2007 r. zwiększyły się o 19 proc., a w 2006 - o 25 proc.). Nawet w tym roku, mimo pogłębiającego się kryzysu, analitycy rynku przepowiadali kilkuprocentowy wzrost obrotów. Według autorów badań na słabsze wyniki handlu online wpłynęło kilka czynników - oprócz kryzysu gospodarczego, który paraliżował zapędy konsumentów, dużą rolę odegrał sam kalendarz - tegoroczny sezon zakupów był o pięć dni krótszy niż w 2007 r. Kryzysu nie odczuli jednak najwięksi sprzedawcy internetowi. Zwycięzcą sezonu okazał się
Apple, który odnotował wzrost zainteresowania konsumentów o 19 proc., Amazon (7 proc.), Hewlett-Packard (28 proc.) i Wal-Mart (4 proc.). Wśród gigantów e-handlu spadek o 4 proc. (85,4 mln odwiedzin) odnotował natomiast portal aukcyjny eBay. Prognozy na 2009 rok są zdecydowanie pesymistyczne. Gene Munster, analityk Piper Jaffray & Co., szacuje, że obroty sklepów internetowych spadną w ciągu najbliższych 12 miesięcy aż o 10 proc., bo konsumenci nadal będą ograniczać wydatki na produkty najczęściej sprzedawane w sieci.