http://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://bi.gazeta.pl/im/6/6164/m6164086.gif/i/obrazki/google_search/google.gif

To Geremek spowodował kraksę

Piotr Żytnicki, Poznań
2008-12-23, ostatnia aktualizacja 2008-12-22 19:45

Prokuratura w Nowym Tomyślu umorzyła wczoraj trwające od pół roku śledztwo w sprawie wypadku mercedesa profesora Bronisława Geremka.

Bronisław Geremek
Fot. Bartosz Bobkowski / AG
Bronisław Geremek
Były minister spraw zagranicznych zginął 13 lipca br. na krajowej dwójce w okolicach Miedzichowa. Jego mercedes bez powodu - droga przed autem była wolna - zjechał na przeciwległy pas i uderzył w dostawczego fiata ducato. Prokuratura uznała, że to prof. Geremek jest sprawcą wypadku, i umorzyła postępowanie.

Już wcześniej wiadomo było, że mercedes był sprawny, a w krwi profesora nie stwierdzono ani alkoholu, ani substancji chemicznych. Dodatkowe badanie wykluczyło też śpiączkę cukrzycową. Z ujawnionej wczoraj ekspertyzy Instytutu Ekspertyz Sądowych w Krakowie wynika, że Bronisław Geremek najprawdopodobniej zasnął za kierownicą. - Ale z zeznań pasażerki jego samochodu wiemy, że profesor podczas podróży czterokrotnie robił przerwy, aby odpocząć i wypić kawę - zaznacza Magdalena Mazur-Prus, rzecznik Prokuratury Okręgowej w Poznaniu.

Jej zdaniem śledztwo musiało trwać tak długo, by wyjaśnić wszelkie wątpliwości.

Źródło: Gazeta Wyborcza
  • Dodaj komentarz
  • Drukuj
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    0 głosów

Kolekcje i dodatki w "Gazecie Wyborczej"

W poniedziałek z ''Gazetą'':