http://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://bi.gazeta.pl/im/6/6164/m6164086.gif/i/obrazki/google_search/google.gif

Greccy manifestanci zajęli Akropol

bm, PAP, AFP
2008-12-17, ostatnia aktualizacja 2008-12-17 14:33

Nie milkną niepokoje społeczne w Grecji. Choć nie są tak gwałtowne jak tydzień temu, młodzież nie rezygnuje z protestów przeciwko centroprawicowemu rządowi

Na Akropolu pojawiły się wielkie transparenty z napisami: "Opór" i "18 grudnia - demonstracja solidarności w Europie". Wywiesili je demonstranci, którzy już 12. dzień manifestują swój sprzeciw wobec władz, po tym jak 6 grudnia policja przypadkowo zabiła 15-letniego Aleksisa Grigoropulosa.

Równocześnie ok. 50 młodych ludzi zajęło ratusz w mieście Joanina na północnym zachodzie kraju. We wtorek manifestanci zaczęli okupację tamtejszego miejskiego centrum kulturalnego i lokalnej stacji radiowej. Od tego czasu nadają własny program radiowy wzywający słuchaczy, by nie wierzyli "zdeformowanym informacjom w mediach". Młodzież zajęła też ok. 30 liceów i większość budynków uniwersyteckich. W skali kraju - według doniesień protestujących - zablokowanych jest blisko 600 szkół i uniwersytetów. Władze twierdzą, że okupowanych jest ok. stu instytucji edukacyjnych.

"Społeczna rewolucja" jest tym gwałtowniejsza, że składają się na nią trudności spowodowane reformami gospodarczymi, niewielkie możliwości znalezienia pracy przez młodych ludzi i utrata prestiżu przez polityków. Manifestanci planują na czwartek kolejną dużą demonstrację w Atenach.

Źródło: Gazeta Wyborcza
  • Dodaj komentarz
  • Drukuj
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    0 głosów

Kolekcje i dodatki w "Gazecie Wyborczej"

W poniedziałek z ''Gazetą'':