Astrobazy będą przy podstawówkach, w gimnazjach i liceach w Brodnicy, Dobrzyniu n. Wisłą, Golubiu-Dobrzyniu, Inowrocławiu, Kruszwicy, Radziejowie, Strzelnie, Tucholi, Unisławiu, Złejwsi Wielkiej, Żninie i jednym ośrodku, który nie został jeszcze wybrany. - Toruń odpada, bo łuna od miasta jest tak wielka, że nic nie da się zaobserwować - mówi dr Piotr Wąż z Centrum Astronomii Uniwersytetu Mikołaja Kopernika. - W dużych miastach jest zresztą wiele możliwości rozwoju. A my chcemy dać szansę na liźnięcie poważnej nauki zdolnej młodzieży z prowincji.
W każdym ośrodku znajdą się teleskop systemu Schmidt-Cassegraina o średnicy 304-356 mm z komputerem pokładowym i systemem
GPS, teleskop słoneczny, zestawy okularów i filtrów do obserwacji, kamera CCD, lustrzanka cyfrowa, cyfrowa kamera
wideo, komputer stacjonarny, laptop,
projektor wideo o dużej jasności i kamera internetowa. Nie zabraknie też pomocy do nauki takich, jak: dziesięć obrotowych mapek nieba, wskaźnik laserowy, atlas nieba, cyfrowa stacja meteo.
- To unikalny projekt w Polsce - mówi koordynator merytoryczny przedsięwzięcia i nauczyciel matematyki Wiesław Skórzyński. - Takiej sieci obserwatoriów nikt przed nami nie budował. Chciałbym, by pierwsze obserwatoria zostały oddane do użytku już jesienią przyszłego roku.
Astrobazy poprowadzą nauczyciele i miłośnicy astronomii. - Wybierając placówki, braliśmy pod uwagę nie tylko widoczność nieba i odległość od latarni ulicznych, ale także to, czy jest tam kompetentna osoba, która ma doświadczenie w prowadzeniu obserwacji - zaznacza Skórzyński.
Uczniowie ze szkół, które dostały się na listę, od lat biorą udział w konkursach astronomicznych, chodzą na kółka zainteresowań. I tak np. w Złejwsi Wielkiej opracowali w sierpniu dokumentację zaćmienia słońca. - Widać, że nasza młodzież jest zainteresowana astronomią. Ale założę się, że kiedy powstanie obserwatorium, liczba chętnych na kółko zwiększy się o 100-150 proc. - przewiduje Robert Swiontek Brzezinski, dyrektor Zespołu Szkół w Złejwsi Wielkiej.
Nad projektem pracują wspólnie pracownicy urzędu marszałkowskiego, naukowcy z UMK i Centrum Badań Kosmicznych PAN oraz przedstawiciele toruńskiego planetarium i kuratorium oświaty. Koszt jednego ośrodka to ok. 150 tys. zł. Część pieniędzy popłynie z UE, bo program będzie wpisany na listę projektów kluczowych Regionalnego Programu Operacyjnego. Resztę dołoży urząd marszałkowski. Większość obiektów powinna być gotowa na przełomie 2009 i 2010 roku.