http://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://bi.gazeta.pl/im/6/6164/m6164086.gif/i/obrazki/google_search/google.gif

Gazeta.pl > Gazeta Wyborcza >  Teksty

A A A Poleć znajomemu     Wydrukuj     Podyskutuj na forum RSS Wyborcza.pl

Watykan: Zdecydowany sprzeciw wobec in vitro

Tomasz Bielecki
2008-12-13, ostatnia aktualizacja 2008-12-12 18:50

Watykan potwierdził swój zdecydowany sprzeciw wobec wszystkich form zapłodnienia in vitro. "Przekazywanie życia jest aktem osobistym mężczyzny i kobiety jako pary, który nie dopuszcza żadnego działania zastępczego" - głosi w piątek instrukcja "Dignitas personae"

Biskup Elio Sgreccia, najważniejszy watykański urzędnik ds. bioetyki, i Maria Luisa DiPietro z Katolickiego Uniwersytetu
Najświętszego Serca Pana Jezusa podczas ogłaszania instrukcji
Fot. RICCARDO DE LUCA AP
Biskup Elio Sgreccia, najważniejszy watykański urzędnik ds. bioetyki, i Maria...
SERWISY
Instrukcja Kongregacji Doktryny Wiary "Dignitas personae" jest pierwszym do 21 lat dokumentem tak wysokiej rangi, który precyzuje nauczanie Kościoła w dziedzinie bioetyki. Choć na Zachodzie coraz głośniejsze stają się spory o eutanazję oraz granice działań lekarskich w przypadku ciężko chorych, to "Dignitas personae" zajmuje się niemal wyłącznie kwestiami związanymi z przekazywaniem życia i traktowaniem embrionów.

Dokument powtarza znane od dawna nauczanie Kościoła, że poczęcie człowieka powinno się dokonywać wyłącznie poprzez stosunek seksualny małżonków, a powstałemu w jego rezultacie zarodkowi od początku należy się poszanowanie dla "godności istoty ludzkiej".

Oznacza to sprzeciw wobec wszystkich form zapłodnienia pozaustrojowego, także z użyciem komórek płciowych pobranych u małżonków. Parom, które pomimo leczenia nie potrafią doczekać się dziecka, Kościół doradza rozważenie adopcji.

- W tekście nie ma żadnych istotnych niespodzianek. Ten dokument mógłby być aneksem do poprzedniej bioetycznej instrukcji "Donum vitae" z 1987 r. - komentował wczoraj znany bioetyk prof. John Berkman z dominikańskiego uniwersytetu w Berkley.

Choć sama technika in vitro jest zdaniem Kościoła niegodziwa, to Watykan apeluje, by powstałe w jej wyniku embriony chronić jako ludzi. To rodzi pytanie o nadliczbowe embriony produkowane na użytek par, które mogłyby z nich skorzystać po niepowodzeniu przy pierwszej próbie zapłodnienia in vitro. W samych Stanach Zjednoczonych kliniki płodności przetrzymują ponad 400 tys. zamrożonych embrionów - Kościół potępia ich mrożenie, zabijanie i przekazywanie na cele naukowe.

Co zatem z nimi zrobić? Choć przed kilku laty działacze katoliccy w USA wysunęli pomysł adopcji embrionów, czyli ich wszczepiania chętnym kobietom, to instrukcja "Dignitas personae" jest krytyczna wobec tej opcji. "Tysiące porzuconych embrionów stwarzają sytuację niesprawiedliwości nie do naprawienia" - piszą jej autorzy. Zdaniem części watykanistów to mało kategoryczne sformułowanie daje nadzieję, że dyskusja o "adopcjach" embrionów zostanie wznowiona w przyszłości.

Najnowsza instrukcja Watykanu może położyć kres praktyce katolickich szpitali w USA, które - podobnie jak "szpitale niewyznaniowe" - podają ofiarom gwałtów silne środki antykoncepcyjne, gdy testy ciążowe potwierdzają, że jeszcze nie doszło do zapłodnienia. Jeśli nawet nie można w tym przypadku mówić o aborcji, to - zdaniem amerykańskiego watykanisty Johna Allena - z "Dignitas personae" można wyczytać potępienie tych praktyk jako "niemal wczesnoporonnych".

W porównaniu z poprzednią instrukcją "Dignitas personae" zaostrza też język Kościoła w sprawie użycia materiału biologicznego o "niegodnym pochodzeniu". Zdaniem niektórych organizacji katolickich m.in. szczepionki na ospę wietrzną były testowane w latach 60. i 70. na komórkach z płodów pochodzących z aborcji, co - zdaniem niektórych - powinno skłonić katolików do ich odrzucenia i wyprodukowania nowych szczepionek moralnymi sposobami. - Instrukcja może znów ożywić te dyskusje - twierdzi Allen.

"Dignitas personae" potwierdza zgodę Kościoła na badania nad komórkami macierzystymi (w przyszłości mogą doprowadzić do produkowania np. komórek odpornościowych w celach leczniczych) pobieranymi od osób dorosłych, od naturalnie zmarłych płodów lub z krwi pępowinowej. I wciąż sprzeciwia się ich pobieraniu od embrionów (te komórki macierzyste są użyteczniejsze dla naukowców) nawet przy użyciu technik nieprowadzących do ich uśmiercenia.

Kościół zmienił za to nastawienie do nowatorskiej metody ANT, która pozwala przekierować rozwój dorosłych komórek macierzystych tak, by osiągnąć z nich komórki embrionalne. Choć obecny szef Kongregacji Doktryny Wiary kard. Joseph Levada w 2005 r. mówił o ANT jako o szansie na ominięcie problemów etycznych związanych z eksperymentami na embrionach, to "Dignitas personae" odradza tę metodę, bo "nie można wykluczyć ryzyka", że taki rozwój komórek macierzystych doprowadzi do "powstania istoty ludzkiej".

Kongregacja Doktryny Wiary potwierdza swą zgodę na terapie genowe, ale zdecydowanie zakazuje - choć to na razie kwestia teorii - leczenia czy też ulepszania komórek płciowych, aby zapewnić zdrowie lub lepszą kondycję przyszłemu potomstwu. Mogłoby ono doprowadzić do "projektowania dzieci".

Z "Dignitas personae" nie jest zgodny projekt polskiej ustawy bioetycznej tworzonej przez zespół pod kierunkiem Jarosława Gowina (dopuszcza in vitro i adopcję embrionów).

- Watykański dokument będzie teraz służył jako pałka, którą rozmaite radykalne środowiska kościelne będą mnie walić po głowie. Ale nasz projekt radykalnie polepsza prawo do życia w Polsce i myślę, że tak zostanie oceniony przez Episkopat - mówił wczoraj Gowin.

Źródło: Gazeta Wyborcza

Ocena:

słabe

nic specjalnego

dobre

bardzo dobre

znakomite

0

0 głosów

W środę z ''Gazetą''
* Gazeta Dom
* Zdrowa środa: Urazy ortopedyczne