54 proc. pytanych deklaruje, że wybrałoby zabieg z wykorzystaniem najnowszej aparatury i metod niż zabieg nieodpłatny. Brak opłaty ważny jest dla 41 proc.
To wyniki badań opinii wykonanych na zlecenie Grupy Roboczej na Rzecz Innowacji w Opiece Zdrowotnej. To naukowcy i eksperci szukający rozwiązań, które zwiększą dostępność innowacji w polskiej służbie zdrowia.
Bo Polska - jeśli chodzi o nowinki w leczeniu - od innych krajów Unii Europejskiej mocno odstaje. Z raportu grupy wynika, że w latach 2003-07 liczba nowych leków wprowadzonych do leczenia była w Polsce ośmiokrotnie mniejsza niż w Czechach i Słowacji, pięciokrotnie mniejsza niż na Węgrzech.
Na jeden milion mieszkańców w Czechach przypadało w tym czasie 13 tomografów komputerowych, w Polsce - dziewięć. Mamy też dwukrotnie mniej rezonansów magnetycznych, niż na milion ludzi mają Czesi. Ponadto infrastruktura techniczne jest rozmieszczona nierównomiernie, co ogranicza dostęp do badań dużym grupom pacjentów.
- Ochrona zdrowia odstaje od postępu cywilizacyjnego dokonującego się w naszym kraju - mówi prof. Jacek Jassem z Akademii Medycznej w Gdańsku. - A onkologia jest w szczególnie trudnej sytuacji. Z rozpoznanym nowotworem trzeba czekać kilka miesięcy na naświetlania, bo brakuje sprzętu. 30 proc. wyleczeń z raka to rażąco niski wynik na tle krajów UE.
Dane eksperci z Grupy przedstawili wczoraj na konferencji. - Chcieliśmy zacząć debatę o przyszłości w zdrowiu - tłumaczy prof. Stanisława Golinowska. Uważa, że rząd powinien sięgać po opinie ekspertów, by wypracować spójną strategię rozwoju.
Na modernizację szpitali - według wyliczeń Polskiego Stowarzyszenia Dyrektorów Szpitali - trzeba przeznaczyć w najbliższych latach 15 mld zł. Dyrektorzy widzą szansę w środkach unijnych. Ale w programach operacyjnych na lata 2008-13 ograniczono wydatki na infrastrukturę zdrowotną do 3 proc.
Eksperci z Grupy Roboczej twierdzą, że w Polsce ograniczony dostęp do nowych leków, urządzeń diagnostycznych i technik leczenia jest większy niżby można oczekiwać, biorąc pod uwagę poziom rozwoju gospodarczego i potrzeby polskiego społeczeństwa. Dzieje się tak, bo ochrona zdrowia nie jest dla polityków priorytetem.
Badanie dla Grupy Roboczej przeprowadził PBS DGA na próbie reprezentatywnej 1100 Polaków w wieku 18 i więcej lat z nadreprezentacją osób w wieku 50 i więcej lat
Źródło: Gazeta Wyborcza