http://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://bi.gazeta.pl/im/6/6164/m6164086.gif/i/obrazki/google_search/google.gif

Nobliści u Wałęsy

IAR, mac Gdańsk
2008-12-05, ostatnia aktualizacja 2008-12-05 15:25

Laureaci Pokojowej Nagrody Nobla uczestniczą w Gdańsku w konferencji "Solidarność dla przyszłości". Okazją do spotkania jest 25. rocznica przyznania nagrody Lechowi Wałęsie. Na konferencję przybyli, oprócz Lecha Wałęsy, Szirin Ebadi z Iranu, były prezydent RPA Frederik de Klerk oraz argentyński działacz na rzecz praw człowieka Adolf Perez Esquivel.

Forum Młodych w Gdańsku. Od lewej: Adolfo Perez Esquivel, Frederik de Klerk, Dalajlama i Lech Wałęsa
Fot. Dominik Sadowski / AG
Forum Młodych w Gdańsku. Od lewej: Adolfo Perez Esquivel, Frederik de Klerk...

Fot. Dominik Sadowski / AG
Fot. Dominik Sadowski / AG
Fot. Dominik Sadowski / AG
ZOBACZ TAKŻE
Na początku panelu dyskusyjnego, który otwierał konferencję, zabrakło duchowego przywódcy Tybetańczyków Dalajlamy, który dotarł na spotkanie później. Pozostali goście odpowiadali na pytania publiczności, między o przyczyny kryzysu światowego.

Lech Wałęsa podkreślił, że w jego opinii obecnego kryzysu nie można porównywać z kryzysem w latach 30. Zdaniem Wałęsy, tamto załamanie światowej gospodarki było wynikiem głębokich podziałów i atmosfery międzynarodowej, która w efekcie doprowadziła do II wojny światowej. Były prezydent uważa, że współczesny świat jest zupełnie inny - nastawiony na dialog i pomoc słabszym krajom. Dlatego, jego zdaniem, załamanie na rynkach finansowych można pokonać reorganizując nieco światowy system finansowy, a to - zdaniem Wałęsy - jest zadaniem dla polityków.

Adolf Perez Esquivel z Argentyny nie zgodził się z opinią polskiego noblisty. Jego zdaniem mamy do czynienia z kryzysem, a jego pokonanie zależy od tego, czy uda się zreformować międzynarodowe stosunki finansowe. Esquivel dostrzega konieczność reformy Międzynarodowego Funduszu Walutowego, Banku Światowego oraz innych struktur międzynarodowych, w tym ONZ. Argentyński noblista podkreślił, że obecny kryzys jest efektem niesprawiedliwego podziału dóbr, a ten ma swoje źródło na przykład w głęboko zakorzenionych schematach kulturowych.

Były prezydent RPA Frederick de Klerk jest przekonany, że sama zmiana w redystrybucji dochodu światowego nie uchroni świata przed kryzysami. Jego zdaniem, należy większą wagę przykładać do wykorzystania bogactwa do promowania przestrzegania prawa i pomocy krajom rozwijającym się. Noblista zaapelował o "wyciągnięcie ręki do Afryki" poprzez zwiększenie współpracy gospodarczej państw rozwiniętych z krajami afrykańskimi. Irańska obrończyni praw człowieka Szirin Ebadi uważa, że społeczeństwa krajów rozwiniętych powinny ograniczyć konsumpcyjny styl życia. Zdaniem Ebadi, współczesny świat stoi przed wieloma nowymi wyzwaniami, równie niebezpiecznymi, co kryzysy koniunktury gospodarczej. Jako przykład podała kwestie klimatyczne. Jej zdaniem ONZ w momencie powstania była nastawiona głównie na zapobieganie ewentualnym konfliktom wojennym. Tymczasem współczesny świat musi zmierzyć się z nowymi wyzwaniami - uważa Ebadi.

Podczas konferencji prezes Instytut Lecha Wałęsy Piotr Gulczyński tłumaczył dlaczego, przyznawaną po raz pierwszy Nagrodę Lecha Wałęsy, otrzyma król Arabii Saudyjskiej. - To nagroda za działania na rzecz porozumienia międzyreligijnego - mówił Gulczyński. - Aktywność króla w tym zakresie jest pozytywnie oceniana zarówno przez kraje arabskie, jak i przez Izrael. Prawda, Arabia nie jest demokratycznym krajem, ale za rządów króla wiele się w tym państwie zmieniło, na przykład jeśli chodzi o prawa kobiet.

Gdy mówił te słowa, zdziwienie malowało się na twarzy Shirin Ebadi, irańskiej prawniczki, laureatki Nagrody Nobla, działaczki na rzecz praw kobiet w Iranie, którą Wałęsa zaprosił na swoje uroczystości. Ebadi nie skrytykowała wprost decyzji o przyznaniu nagrody królowi Arabii Saudyjskiej. Powiedziała jednak: - Arabia Saudyjska to totalitarny kraj, tam nawet nie ma parlamentu. Bliski Wschód potrzebuje rządów demokratycznych, wybranych w wolnych wyborach przez narody. Świat musi nam w tym pomóc, ale to nie może odbywać się przy pomocy obcego wojska.

Lech Wałęsa otrzymał pokojowego Nobla w 1983 roku. Nagrodę, podczas uroczystości, która odbyła się w Oslo 10 grudnia 1983 roku, odebrała jego żona Danuta. Wałęsa pozostaje jedynym Polakiem wyróżnionym pokojowym Noblem.

Źródło: Gazeta Wyborcza
  • 4 komentarze
  • Drukuj
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    0 głosów