http://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://bi.gazeta.pl/im/6/6164/m6164086.gif/i/obrazki/google_search/google.gif

Już może powstać "widoczny znak"

Bart, Berlin
2008-12-05, ostatnia aktualizacja 2008-12-05 01:01

Bundestag przyjął wczoraj ustawę, która otwiera drogę "widocznemu znakowi" - muzeum wypędzeń. Ma ono powstać w Berlinie

Erika Steinbach
Fot. Kuba Atys / AG
Erika Steinbach
Bundestag głosami chadeków, socjaldemokratów i liberałów zgodził się na utworzenie fundacji Ucieczka, Wypędzenie, Pojednanie. Fundacja, która będzie podlegać pod renomowane berlińskie Muzeum Historii Niemiec, przygotuje w przyszłości w "widocznym znaku" ekspozycję poświęconą wypędzeniom.

To ostatni formalny wymóg do upamiętnienia niemieckich wypędzonych i finisz trwającego 10 lat sporu. Rozpoczęła go szefowa Związku Wypędzonych Erika Steinbach, inicjując projekt budowy Centrum przeciw Wypędzeniom w Berlinie. Centrum budowane przez środowisko wypędzonych miałoby dokumentować deportacje Niemców. Pomysł zwalczały niemiecka lewica i Warszawa, bojąc się, że wypędzeni będą się przedstawiać jako wyłączne ofiary wojny. W 2005 r., by wyciszyć spór, sprawę wziął w swoje ręce niemiecki rząd. Kanclerz Angela Merkel obiecała, że "widoczny znak" nie będzie relatywizować historii, a wypędzenia pokaże jako konsekwencję wojny rozpętanej przez III Rzeszę. Polska w stosunku do "widocznego znaku" zachowuje życzliwą neutralność.

O muzeum wiadomo tyle, że znajdzie się na parterze Deutschlandhaus - biurowca położonego na skraju berlińskiego śródmieścia. Remont budynku pochłonie 29 mln euro, a roczny budżet placówki wyniesie ponad milion. Całością ma zarządzać rada nadzorcza, w której skład wejdą przedstawiciele m.in. niemieckich landów i trzech reprezentantów Związku Wypędzonych. Wśród nich - jak anonimowo zapewniają od dłuższego czasu - ma nie być kontrowersyjnej przewodniczącej związku Eriki Steinbach, choć została na tę funkcję przez związek delegowana. Sama zainteresowana nie wypowiada się w tej sprawie, a decyzji o obsadzie gremium jeszcze nie podjęto.

Źródło: Gazeta Wyborcza
  • Dodaj komentarz
  • Drukuj
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    0 głosów

Kolekcje i dodatki w "Gazecie Wyborczej"

W poniedziałek z ''Gazetą'':