Powód? Europoseł w blogu poinformował o rzekomym dowcipie Sikorskiego o prezydencie elekcie Baracku Obamie.
Czarnecki napisał kilka dni temu, że szef polskiego
MSZ z upodobaniem od paru miesięcy opowiada dowcip: "
Barack Obama ma polskie korzenie: jego dziadek miał bowiem... zjeść polskiego misjonarza".
Minister Sikorski twierdzi, że to nieprawda. I że z Czarneckim nie rozmawiał od ponad roku. Informację Czarneckiego podchwyciło wiele popularnych portali - w tym Onet.pl. Sikorski znalazł się w niezręcznej sytuacji, bo Czarnecki zarzucił mu niewybredne dowcipkowanie o Obamie w czasie, kiedy MSZ miał skierować do sejmowej komisji etyki sprawę posła Artura Górskiego.
Górski powiedział w zeszłym tygodniu w Sejmie, że "Obama to nadchodząca katastrofa, to koniec cywilizacji białego człowieka". Poseł przeprosił wprawdzie, ale tylko za zamieszanie medialne wokół swej wypowiedzi. Przeciwko słowom Górskiego zaprotestowała ambasada
USA.