http://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://bi.gazeta.pl/im/6/6164/m6164086.gif/i/obrazki/google_search/google.gif

Zamieszki w ¦wiêto Niepodleg³o¶ci

Grzegorz Szymanik, piot
2008-11-12, ostatnia aktualizacja 2008-11-11 23:08

Na Nowym ¦wiecie narodowcy starli siê z antyfaszystami. Policja otoczy³a ich kordonem. Niemal dwie¶cie osób, w tym przypadkowi przechodnie, by³o w nim uwiêzionych prawie dwie godziny

Marsz ONR ulicami Warszawy
Fot. Tomasz Wawer / AG
Marsz ONR ulicami Warszawy
Narodowcy z ONR i NOP zaczêli zbieraæ siê pod kolumn± Zygmunta przed godz. 17. P³onê³y pochodnie. Pochód ruszy³ Krakowskim Przedmie¶ciem. Maszerowa³o w nim ponad 300 osób. Skandowali: "Roman Dmowski - królem Polski", "Polska dla Polaków", "Wasze ulice, nasze kamienice". - Faszystowska demonstracja! - mówi³ wzburzony Micha³ Kominek, jeden ze spacerowiczów. - Z patriotyzmem nie ma to nic wspólnego!

Pochód narodowców postanowili zatrzymaæ antyfaszy¶ci. Na Nowym ¦wiecie przy Ordynackiej ustawili blokadê. Wywiesili transparenty: "No pasaran". Dosz³o do pyskówki. "Raz sierpem, raz m³otem czerwon± ho³otê!" - krzyczeli ONR-owcy. "ONR to zbiór zer!" - odpowiadali antyfaszy¶ci. Obie grupy szybko oddzieli³ szpaler policjantów. Demonstracja narodowców by³a legalna, blokada - nie.

Kilku narodowcom uda³o siê przedrzeæ przez policyjny kordon. Polecia³y butelki. Anarchi¶ci nie pozostawali d³u¿ni. "Faszy¶ci wyp...æ!" - krzyczeli. Odpalili petardy i race. W koñcu policja przekona³a narodowców, by zmienili trasê marszu. Anarchi¶ci skomentowali to oklaskami.

Nie zluzowano jednak kordonu. Anarchi¶ci wraz z kilkudziesiêcioma przypadkowymi przechodniami, którzy zmierzali w stronê Krakowskiego Przedmie¶cia, zostali otoczeni z dwóch stron. Zepchniêto ich na ¶rodek ulicy i podzielono na dwie grupy. Ludzie znale¼li siê w kleszczach. Przez pierwsze minuty wszyscy byli zdezorientowani. - D³ugo tak bêdziecie nas trzymaæ? - pytali. Zamiast odpowiedzieæ, policjanci zawê¿ali kordon. - Sytuacja jest skandaliczna. Ja nie przyszed³em na ¿adn± demonstracjê. Przechodzi³em i bez powodu zosta³em zatrzymany - mówi³ oburzony pracownik Wy¿szej Szko³y Handlu i Prawa. Jego kolega próbowa³ interweniowaæ u policjantów. - Czy mo¿e pan wezwaæ swojego prze³o¿onego? - Nie. - Dlaczego nie? - Bo mi siê nie chce - odpar³ rezolutnie policjant.

Przypadkowo trafili do kordonu Bartek i Neza, którzy szli na piwo. W t³umie znalaz³ siê tak¿e w³oski turysta, który ¶pieszy³ siê na samolot. Gor±czkowo t³umaczy³ co¶ po angielsku, ale policjanci nie reagowali. Krzysiek i Tomek, studenci: - Chcieli¶my zobaczyæ, co siê dzieje, i teraz mamy za swoj± ciekawo¶æ.

Mateusz jak wielu ¶ci¶niêtych w kordonie wybiera³ siê na kontrbal organizowany przez anarchistów na pl. Bankowym (to odpowied¼ na bal prezydenta Lecha Kaczyñskiego, który odbywa³ siê w Teatrze Wielkim). Zatrzymanych przyby³a dopingowaæ grupa Rhytm of Resistance Samba, która mia³a tam graæ. Rozbrzmia³y latynoskie rytmy wybijane na bêbnach. Kto¶ spoza kordonu wrzuci³ do ¶rodka kilka czerwonych balonów. Niektórzy zaczêli tañczyæ. Pó³torej godziny pó¼niej ju¿ nie by³o tak weso³o. Ludzie trzê¶li siê z zimna. W t³umie kr±¿y³y butelki z wod±, czêstowano siê papierosami. - Faszyzm nie przejdzie! - krzykn±³ kto¶ z anarchistów. - No przecie¿, k...a, nie przeszed³! Czemu nas jeszcze trzymaj±? - irytowa³ siê Tomek.

Po dwóch godzinach policja zaczê³a wypuszczaæ z kordonu. Pojedynczo. Ka¿dy zosta³ spisany i sfotografowany. Nad kordonem powiewa³ reklamuj±cy Muzeum Wojska Polskiego transparent: "Dotknij Niepodleg³o¶ci".

Policjanci utrzymywali kordon wokó³ antyfaszystów, czekaj±c a¿ zakoñczy siê - odbywaj±ca siê legalnie - demonstracja narodowców. Zablokowany by³ odcinek ulicy pomiêdzy Krakowskim Przedmie¶ciem a Nowym ¦wiatem. Policjanci otoczyli nie tylko manifestantów, ale i przechodniów znajduj±cych siê przypadkowo na ulicy. W ten sposób uwiêzionych zosta³o oko³o 120 osób,. Przez oko³o godzinê nie mogli siê oni stamt±d wydostaæ. Po godz. 19 policja zaczê³a legitymowaæ zatrzymanych i wypuszczaæ kolejne osoby.

Szarpanin± i wyzwiskami zakoñczy³a siê pikieta starszych osób zwi±zanych ze skrajn± prawic± podczas uroczysto¶ci pod Grobem Nieznanego ¯o³nierza. Uspokoi³ ich dopiero hymn Polski.



Marcin Szyndler z Komedy Sto³ecznej Policji: - Grupa antyfaszystów próbowa³a zak³óciæ legaln± demonstracjê. Gdy w jej stronê polecia³y butelki i kamienie, dowódca oddzia³u podj±³ decyzjê: oddzielamy jedn± grupê od drugiej kordonem. Przyznajê, ¿e kamieni i butelek nie by³o du¿o, ale by³y. Obserwowa³em dzia³ania z bliska i nie widzia³em, ¿eby kto¶ siê skar¿y³. Mo¿e za wyj±tkiem matki jednej z dziewczyn.

Policja wylegitymowa³a prawie 200 osób. Antyfaszy¶ci mog± stan±æ przed s±dem za próbê zak³ócenia legalnej demonstracji. Grozi za to grzywna, a w najgorszym wypadku dwa tygodnie aresztu. Nikt nie zosta³ formalnie zatrzymany. A to oznacza, ¿e nie mo¿e poskar¿yæ siê do s±du. Je¿eli kto¶ uwa¿a, ¿e by³ przetrzymywany nies³usznie, mo¿e z³o¿yæ skargê do wydzia³u kontroli Komendy Sto³ecznej lub prokuratury.







  • 47 komentarzy
  • Drukuj
  • Ocena:

    • s³abe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    1 g³os

Kolekcje i dodatki w "Gazecie Wyborczej"

W poniedzia³ek z ''Gazet±'':