- Mam nadzieję, że w 2012 r. spotkamy się tu ponownie, by go otworzyć - mówiła wzruszona Jadwiga Jaraczewska, córka Marszałka.
Akt powołania muzeum podpisano w przeddzień 90. rocznicy odzyskania przez Polskę niepodległości w willi Milusin, gdzie Piłsudski mieszkał w latach 1923-26. Salon tego niedużego domu nie pomieścił wszystkich gości. Umowę o utworzeniu muzeum zawarły Fundacja Rodziny Józefa Piłsudskiego oraz
Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego. W obecności ostatniego prezydenta RP na uchodźstwie Ryszarda Kaczorowskiego parafowali ją Jadwiga Jaraczewska i minister
Bogdan Zdrojewski.
Fundacja na potrzeby muzeum przekazuje 3,8 ha terenu wraz z trzema zabytkowymi willami: Milusin, Otradno i Bzów. Wnosi też ponad 1,5 tys. pamiątek po Józefie Piłsudskim. - Wśród nich są: mundur, buława, odznaczenia, także karty, którymi układał pasjansa, okulary - wylicza Jaraczewska.
Z kolei Ministerstwo Kultury zobowiązało się zapewnić fundusze na budowę nowoczesnego obiektu muzealnego. Ma też sfinansować rewaloryzację istniejących budynków, odtworzenie ogrodu Marszałka oraz łożyć na utrzymanie muzeum.
Sercem historycznej enklawy w Sulejówku wciąż będzie Milusin - willa podarowana Piłsudskiemu przez żołnierzy. Po wojnie zawłaszczyły ją komunistyczne władze. Rodzina Marszałka odzyskała willę w 2000 r. i odrestaurowała, ale wciąż brakuje rozgrabionego w PRL-u wyposażenia. Po odtworzeniu mebli dom ma wyglądać tak, jakby słynny gospodarz właśnie wyszedł. Stojąca po sąsiedzku drewniana willa Otradno - pierwszy dom Piłsudskich w Sulejówku - wróciła do rodziny w 2006 r. Wciąż mieszkają w niej komunalni lokatorzy, ale miasto obiecuje przeprowadzić ich do nowego domu. W willi Bzów przekazanej Piłsudskim w 2007 r. działa przychodnia zdrowia, lecz i ona się przeniesie. Obie wille po remoncie będą zapleczem muzeum.
Przyszły budynek muzealny ma mieć 4,5 tys. m kw. powierzchni. Będzie w nim ekspozycja pokazująca działalność publiczną Piłsudskiego, sala kinowa i kawiarnia. - Będzie to muzeum multimedialne, interaktywne, ale też prezentujące oryginalne pamiątki - wyjaśniał wnuk Marszałka Krzysztof Jaraczewski, architekt, pod którego kierunkiem powstała wstępna koncepcja budynku. By nie zdominować zabytkowego otoczenia, nowy budynek ma być częściowo schowany pod ziemią.
Rozmowy Fundacji z Ministerstwem Kultury w sprawie powołania muzeum zakończyły się dwa dni przed poniedziałkową uroczystością. W pewnych kwestiach wciąż są rozbieżności. Fundacja chce, by budynek powstał według jej koncepcji, a koszt inwestycji szacuje na 117 mln zł. Tymczasem w rozmowie z dziennikarzami w Sulejówku minister Zdrojewski mówił o obiekcie tańszym, za 70-80 mln, którego koncepcję wyłoni konkurs.
O ostatecznym kształcie muzeum obie strony zdecydują w ciągu pół roku. Do końca 2009 r. projekt powinien być gotowy, by w 2010 r. mogły rozpocząć się roboty, a dwa lata później do muzeum wejść pierwsi zwiedzający.