Ten reportaż Agnieszki Domanowskiej opublikowaliśmy w 2008 roku w ramach akcji "Umierać po ludzku". Jest on jednym z najczęściej czytanych tekstów "Gazety Wyborczej" na Facebooku



Znam się na ludziach martwych. Z zimnymi jest łatwiej. Nie trzeba o nich walczyć, nie trzeba walić głową w mur, nie trzeba się poniżać, robić z siebie debila. Jak człowiek oddycha, zaczynają się schody.

To ja, Maria Rydzewska-Dudek, patolog. Przez siedem miesięcy walczyłam o każdy oddech mojego męża. Przegrałam...

Historia mojej drugiej miłości

Pierwszy raz zobaczyłam go na studiach. Mieliśmy ćwiczenia z neurochirurgii. Poszliśmy obejrzeć operację. Ubraliśmy się w te fartuchy, czepki i maski. Stałam niedaleko stołu. Operował profesor Henryk Dudek. Widziałam posturę, jego oczy, słyszałam jego głos. Dla mnie - młodej studentki - to było coś niesamowitego. A byłam już wtedy mężatką. Chwilę go pamiętałam, później zapomniałam.
Pozostało 95% tekstu
Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej