http://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://bi.gazeta.pl/im/6/6164/m6164086.gif/i/obrazki/google_search/google.gif

Gazeta.pl > Gazeta Wyborcza >  Teksty

A A A

Dalajlama daje za wygraną w rozmowach z Chinami

Maria Kruczkowska
2008-10-27, ostatnia aktualizacja 2008-10-26 19:30

Duchowy przywódca Tybetańczyków przyznał, że nie widzi szans na dalsze rozmowy z Chinami na temat przyszłości Tybetu. Osobiście daję za wygraną - ogłosił wczoraj Dalajlama w indyjskiej Dharamsali.

Duchowy przywódca Tybetańczyków Dalajlama XIV
Fot. Anonymous AP
Duchowy przywódca Tybetańczyków Dalajlama XIV
ZOBACZ TAKŻE
Dalajlama od lat promuje "drogę środka", czyli szukanie rozwiązania dla Tybetu na drodze dialogu z Chinami. Rezygnację z tej ścieżki ogłosił w czasie, gdy planowano nowe rozmowy chińsko-tybetańskie w Pekinie.

Gorzkie słowa Dalajlamy to pośrednie przyznanie racji tym Tybetańczykom, którzy od początku krytykowali jego "drogę środka" i mówili, że czas na bardziej radykalne metody. - Od długiego czasu trzymałem się drogi środka w stosunkach z Chinami, ale nie doczekałem się z ich strony pozytywnej odpowiedzi. Dlatego zwróciłem się do rządu tybetańskiego na wygnaniu, by zadecydował po konsultacji z Tybetańczykami, co robić dalej - mówił Dalajlama.

Dalajlama zrezygnował z niepodległości Tybetu na początku lat 70. Chińczycy nie przestali go jednak oskarżać o chęć oderwania Tybetu od Chin. Pod rządami Chin z nazwy autonomiczny Tybet rozwija się materialnie, ale swobody religijne i kulturalne są tam tłumione. Co kilka lat Tybetańczycy wychodzą na ulice na znak protestu, ale ich bunty są brutalnie tłumione przez policję i wojsko chińskie.

Wiosną przed olimpiadą po stłumieniu fali protestów w Tybecie świat apelował do Pekinu o podjęcie rozmów z Dalajlamą. Tymczasem już zaraz po rozruchach antychińskich w Lhasie, w których zginęło 22 obywateli chińskich, Pekin stwierdził, że za zamieszki winę ponosi "klika Dalaja", która je wyreżyserowała. Ale pod presją zachodnią chiński przywódca Hu Jintao zaoferował w kwietniu rozmowy z wysłannikami Dalajlamy. Już sama zapowiedź wystarczyła, by przywódcy zachodni przestali grozić bojkotem ceremonii otwarcia igrzysk pekińskich. Rozmowy, do których doszło latem, miały charakter czysto formalny i jak widać dziś, były tylko zasłoną dymną.

Źródło: Gazeta Wyborcza

Ocena:

słabe

nic specjalnego

dobre

bardzo dobre

znakomite

0

0 głosów

I nie opuszczę cię aż do śmierci

Teściowa chciała zrezygnować. Wpierw były telefony z infolinii, że to zły pomysł. Teściowa bohatersko stawiała opór. 3 lipca zadzwonili znów. Uległa