http://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://bi.gazeta.pl/im/6/6164/m6164086.gif/i/obrazki/google_search/google.gif

Nangar Khel - śledztwo czy proces

wrób, PAP
2008-10-16, ostatnia aktualizacja 2008-10-15 19:54

Wizja lokalna w Nangar Khel jest niewykonalna - uważa Naczelna Prokuratura Wojskowa. Wczoraj złożyła zażalenie na decyzję sądu o zwrocie sprawy żołnierzy oskarżonych o ostrzelanie wioski i zabójstwo cywilów w Afganistanie.

Żołnierze oskarżeni o atak na wioskę Nangar Khel
Fot. Lukasz Cynalewski / AG
Żołnierze oskarżeni o atak na wioskę Nangar Khel
O tym, że tak się może stać, napisaliśmy 9 października, gdy Wojskowy Sąd Okręgowy w Warszawie postanowił odesłać z powrotem do prokuratury akta sprawy siedmiu żołnierzy z 18. Batalionu Desantowo-Szturmowego z Bielska-Białej.

Wczoraj oficjalnie Naczelna Prokuratura Wojskowa uznała, że zalecana przez sąd wizja lokalna w Nangar Khel jest niewykonalna.

- Konieczność zapewnienia bezpieczeństwa uczestnikom wizji połączonej z eksperymentem przy udziale około 60 osób wydaje się świadczyć o jego niewykonalności - mówił wczoraj rzecznik NPW płk Jerzy Artymiak, prezentując dziennikarzom główne tezy zażalenia.

Wizja lokalna zdaniem sądu jest potrzebna m.in. dlatego, że niedokładne były oględziny miejsca ostrzału, w szczególności wątpliwości są co do miejsca ustawienia moździerza i widoczności zabudowań wioski. Ma ona także dokładnie ustalić położenie hummerów oraz punktów obserwacyjnych. - Doświadczenie polegające na sprawdzeniu możliwości obserwacji zabudowań przez oskarżonych i przebiegu zdarzenia przez świadków, w tym miejsca upadku pocisku, będzie nieprzydatne i niemożliwe do przeprowadzenia - podkreślał wczoraj płk Artymiak. Dodał, że NPW nie podziela opinii sądu, że "oględziny miejsca, z którego prowadzono ostrzał miejscowości, wykonane zostały w sposób nierzetelny, ogólnikowy i wyrywkowy, a wykonana dokumentacja fotograficzna jest mało czytelna".

- Niezrozumiała jest również wskazana przez sąd konieczność przesłuchania wszystkich osób obecnych na miejscu zdarzenia, przed pogrzebem na okoliczność zaobserwowanych obrażeń ciała u zmarłych - mówił rzecznik NPW.

Prokuratura w zażaleniu pisze też, że ekshumacja ośmiorga afgańskich cywilów zabitych przez polskich żołnierzy, by ustalić, czy zginęli od odłamków pocisków moździerzowych, czy od kul, jest sprzeczna z miejscowym prawem szariatu i "bezcelowa".

Według NPW sąd może domagać się tylko przeprowadzenia dowodów niezbędnych do ustalenia prawdy, ale "nie dążyć do rozbudowania postępowania dowodowego poza rzeczywistą i racjonalną potrzebę".

Czy śledztwo będzie kontynuowane, czy wkrótce zacznie się proces żołnierzy, zdecyduje Izba Wojskowa Sądu Najwyższego, bo to ona rozpatrzy zażalenie prokuratury.

Źródło: Gazeta Wyborcza
  • 1 komentarz
  • Drukuj
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    0 głosów

Kolekcje i dodatki w "Gazecie Wyborczej"

W poniedziałek z ''Gazetą'':