http://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://bi.gazeta.pl/im/6/6164/m6164086.gif/i/obrazki/google_search/google.gif

Polscy emigranci na Islandii: Na święta nie wracam, to pewne

Marcin Masłowski
2008-10-12, ostatnia aktualizacja 2008-10-12 21:04

Do włoskiej restauracji Caruso w centrum Reykjaviku wpada na rybkę polski konsul, ambasador USA lub Rosji. Kelnerzy i barmani, w większości Polacy, dopytują: - Co teraz będzie? Lepiej wracać czy zostać na wyspie?

- Klienci mówią, że Islandia pierwsza w kryzys wpadła i pierwsza z niego wyjdzie - pociesza się Krzysiek Machulski. W Reykjaviku jest od roku, wcześniej był barmanem w Łodzi. - Ludzie muszą coś jeść. Nawet jak będą to tylko ryby!

Tylko kurs islandzkiej korony go martwi. W 2007 jedno euro kosztowało 79 koron. Kilka dni temu - 200!

W przeliczeniu na złotówki Krzysiek zarabiał jeszcze niedawno 45 zł na godzinę....


pozostało 91% treści.

Artykuł zamknięty. Wykup kod i wpisz go w pole Kod dostępu.

Usługa Cena Rodzaj płatności
Dostęp do 1 artykułu 2,46 zł brutto (z VAT) Wyślij SMS o treści GA na nr 7216 »
Płatność online »
Dostęp do 3 artykułów 4,92 zł brutto (z VAT) Wyślij SMS o treści GA na nr 7416 »
Płatność online »
Dostęp do 10 artykułów 12,10 zł brutto (z VAT) Płatność »
Zasady udostępniania Archiwum Portalu Gazeta.pl: Usługę świadczy Agora SA
  • Drukuj
  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    0 głosów

Kolekcje i dodatki w "Gazecie Wyborczej"

W poniedziałek z ''Gazetą'':