http://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://bi.gazeta.pl/im/6/6164/m6164086.gif/i/obrazki/google_search/google.gif

Były prezes TVP skarży Sejm

Bogdan Wróblewski
2008-10-08, ostatnia aktualizacja 2008-10-08 15:19

Robert Kwiatkowski uważa, że Sejm przyjmując w 2004 r. raport komisji śledczej ds. afery Rywina naraził go na zniesławienie. Domaga się przeprosin i zaprzestania rozpowszechniania zawartych w raporcie opinii. Precedensowy proces w tej sprawie rozpoczął się dziś w Warszawie - ujawnia "Gazeta Wyborcza".

Robert Kwiatkowski twierdzi, że czekał ze swoim pozwem przez te lata, dopóki prokuratura nie umorzy śledztwa w sprawie "grupy trzymającej władze". Tego sformułowania użył Lew Rywin, kiedy 22 lipca 2002 r. przyszedł do Adama Michnika z propozycją korupcyjną: 17,5 mln dolarów za korzystne dla spółki zapisy w ustawie o rtv.

Przypomnijmy, że Sejm przyjął


pozostało 70% treści.
  • Drukuj
  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    0 głosów

Kolekcje i dodatki w "Gazecie Wyborczej"

W poniedziałek z ''Gazetą'':