Na stoiskach nie widać już informacji o mocy silników. W Paryżu dominuje kolor zielony i liczy się niska emisja dwutlenku węgla. Hybrydy już dzisiaj nikogo nie zaskakują. Choć na razie to przyszłość, nie ominie nas era samochodów "zero emission", napędzanych silnikami elektrycznymi i ładowanych z przydomowego gniazdka. Nie ma liczących się marek, które nie pracowałyby nad ekologią. To już nie są koncepcyjne samochody, ale gotowe propozycje dla klientów. Już za dwa lata wybór elektrycznych samochodów będzie nie mniejszy niż obecnie hybryd.
Najważniejsze premiery to nowe wersje Volkswagena Golfa, Opla Insignia, Toyoty Avensis i jej malucha IQ, Renault Megane, Forda Fiesta i produkowanego w Polsce modelu Ka.
Na europejskim rynku trudno przebić się chińskim producentom. Na razie ich samochody przypominają koreańskie produkty sprzed dziesięciu lat i nie pomoże tu nawet magia Paryża.