http://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://bi.gazeta.pl/im/6/6164/m6164086.gif/i/obrazki/google_search/google.gif

Gazeta.pl > Gazeta Wyborcza >  Teksty

A A A Poleć znajomemu     Wydrukuj     Podyskutuj na forum RSS Wyborcza.pl

Śledczy oskarża prokuraturę

Wojciech Czuchnowski
2008-10-01, ostatnia aktualizacja 2008-09-30 20:16

Komisja Blidy. Mocne zeznania o upolitycznieniu katowickiej prokuratury w czasach rządów PiS.

ZOBACZ TAKŻE
"W prokuraturze katowickiej cały czas mówiło się o rozliczaniu układu lewicy", "Nic się tam nie działo bez zgody Warszawy, szefowie byli wykonawcami poleceń ministra Ziobry" - tak o czasach rządów PiS w katowickiej prokuraturze mówił wczoraj Jacek Krawczyk. To on w 2005 r. w Prokuraturze Rejonowej w Katowicach jako pierwszy badał powiązania Barbary K. (szarej eminencji branży górniczej) z Blidą, posłanką SLD, która 25 kwietnia 2007 r. zastrzeliła się, gdy do jej domu z nakazem zatrzymania weszła ABW.

W swoim śledztwie Krawczyk nie znalazł dowodów wskazujących na to, że polityk brała od Barbary K. łapówki. Dzisiaj twierdzi, że był za to prześladowany - przeniesiono go do pracy 90 km od miejsca zamieszkania i tendencyjnie prowadzono śledztwo w sprawie wypadku samochodowego, który spowodował.

Krawczyk zeznał, że przed kolejnymi szefami prokuratury okręgowej - Krzysztofem Sierakiem i Krzysztofem Błachem - musiał tłumaczyć się, dlaczego nie postawił Barbarze Blidzie zarzutów w śledztwie przeciwko Barbarze K.

Sierakowi zarzucił wielokrotne kłamstwo przed komisją: - Kłamał, że nie interesował się prowadzonym przeze mnie śledztwem. Kłamał, mówiąc, że nie wiedział nic o sprawie Barbary K. Kłamał, że nie miał dostępu do akt - wyliczał Krawczyk. Swoje słowa popierał cytatami z dokumentów, m.in. odręczną adnotacją Sieraka na aktach śledztwa. Wynikało z niej, że Sierak materiały przeglądał i miał do nich uwagi.

- Dopytywał mnie, czy naprawdę nie istnieje możliwość wszczęcia postępowania przeciwko Barbarze Blidzie. Drążył, czy Barbara K. nie wskazuje na korupcyjne powiązania z Blidą - mówił Krawczyk. Podsumowywał: - Sierak chce ukryć prawdę o wykorzystywaniu sprawy Barbary K. i Blidy do walki politycznej.

Pytany przez Tadeusza Sławeckiego (PSL), czy działania Sieraka odczuwał jako nacisk, Krawczyk odparł: - To były sugestie. Miał świadomość, że nie jestem podatny na naciski i nie zrobi ze mnie współpracownika do prania przeciwników politycznych.

Beata Kempa (PiS) podważała wiarygodność świadka, odczytując m.in. dokument o zwolnieniu go ze stanowiska w prokuraturze i pytając go, ile dni w 2006 r. spędził na zwolnieniu lekarskim.

Danuta Pietraszewska (PO) powiedziała, że jest wstrząśnięta zeznaniami prokuratora. Komisja zarządzi teraz konfrontację obydwu prokuratorów. Jeśli okaże się, że Sierak (dzisiaj prokurator Prokuratury Krajowej) faktycznie skłamał przed komisją, posłowie złożą na niego doniesienie do prokuratury.















Źródło: Gazeta Wyborcza

Ocena:

słabe

nic specjalnego

dobre

bardzo dobre

znakomite

0

0 głosów

W środę z ''Gazetą''
* Gazeta Dom
* Zdrowa środa: Urazy ortopedyczne