Urszula Jabłońska: Już 1 października osoby niepłacące alimentów będą wpisane do Krajowego Rejestru Długów (KRD). Po co?
Beata Mirska*: Zaczną być traktowani jak wszyscy inni dłużnicy. Będą mieli problem, żeby dostać kredyt albo telefon na abonament. Dotąd problem miała tylko matka, która nie dostawała pieniędzy na dziecko i zalegała z opłatami za czynsz. Ona do KRD trafiała.
Czy trzeba takich zmian, przecież alimenty można ściągać z pensji?
- Ale część rodziców unika płacenia i ukrywa dochody, np. przepisując firmę na kogoś innego. Rejestracja w KRD utrudni im życie i skłoni do płacenia.
Czy każdy, kto nie dostaje alimentów, będzie mógł zarejestrować niepłacącego jako dłużnika?
- Nie. To będzie robiła gmina. Ale najpierw rodzic, który nie dostaje alimentów, zgłasza się do komornika. Jeżeli on przez dwa miesiące nie odzyska długów, to rodzic może postarać się o alimenty, które gmina wypłaca ze środków budżetu państwa - do 500 zł (pod warunkiem, że dochody w jego rodzinie na jedną osobę nie przekraczają 725 zł).
Jeśli zaś komornik przez sześć miesięcy nie wyegzekwuje alimentów, wówczas gmina będzie mogła zgłosić dłużnika do KRD.
Będzie mogła czy będzie musiała?
- To nie będzie jej obowiązek, ale będzie leżało w jej interesie, bo jeśli dłużnik zwróci wypłacone przez gminę alimenty, to ona przynajmniej 20 proc. będzie mogła zatrzymać i przeznaczyć na obsługę świadczeń rodzinnych. Dotychczas odzyskiwanie takich należności szło kiepsko. W zeszłym roku gminy odzyskały od rodziców jedynie 3,5 proc. pieniędzy wypłaconych jako alimenty. Sądzę, że dzięki zgłoszeniu dłużników do rejestru odzyskają więcej.
A co z tymi, którzy mają dochód na osobę w rodzinie wyższy niż 725 zł? Czy oni też mogą zgłosić dłużnika do rejestru?
- Niestety nie. Jeżeli matka zarabia np. 1,7 tys. zł, to jej nowe przepisy nie obejmują. Chcemy to zmienić. Ona też powinna móc zgłaszać dłużnika do KRD, np. za pośrednictwem komornika, który stwierdzi, że egzekucja jest nieskuteczna.
KRD roześle do ośrodków pomocy społecznej kartki pocztowe, które mają zmienić społeczne postrzeganie dłużników alimentacyjnych. Na jednej z kartek dłużnikiem jest kobieta...
- Bo w ostatnich latach przybywa też matek, które nie płacą alimentów.
Na pocztówkach jest napis: "I wszyscy się dowiedzą". O czym się dowiedzą? Czy pracownik banku dowie się, że kandydat na kredytobiorcę "nie płaci alimentów na czwórkę dzieci"?
- Zobaczy informację, że to dłużnik alimentacyjny.
Czy to nie narusza jego prywatności?
- Moim zdaniem nie, ważne, że bank będzie wiedział, że to osoba niewiarygodna.
Jak rodzic będzie mógł się wypisać z tego rejestru?
- Będzie musiał spłacić cały dług. A jeśli zachoruje, straci pracę, będzie mógł wystąpić o umorzenie długu.
Czy gminy będą mogły zgłaszać dłużników już od 1 października?
- Tak. Wystarczy zaświadczenie od komornika, że przez sześć miesięcy nie mógł wyegzekwować od dłużnika pieniędzy. Myślę, że pierwsze zgłoszenia pojawią się szybko.
* Beata Mirska, prezeska stowarzyszenia Damy Radę, które pomaga samotnym rodzicom m.in. w zdobywaniu należnych alimentów
Źródło: Gazeta Wyborcza