http://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://bi.gazeta.pl/im/6/6164/m6164086.gif/i/obrazki/google_search/google.gif

Nie płacisz alimentów? Wszyscy się dowiedzą

Urszula Jabłońska
2008-09-24, ostatnia aktualizacja 2008-09-23 21:51

Już wkrótce pocztówki z takim zawiadomieniem dostaną rodzice unikający płacenia alimentów. I na dodatek zostaną wpisani do Krajowego Rejestru Długów.

"Wszyscy się o Tobie dowiedzą, i pani w banku, i pan od telefonów komórkowych, i ta pani, która sprzedaje telewizory na raty, i nic Ci nie sprzedadzą. Może przypomnisz sobie, ile kosztują nowe buty na zimę, książki do szkoły czy zabawki, których nie mam" - to fragment listu od dziecka, który znajduje się na odwrocie kartek pocztowych. Od października takie kartki pojawią się we wszystkich Ośrodkach Pomocy Społecznej.

- Można je będzie wysyłać do dłużników, koniecznie bez koperty, by zobaczyło je jak najwięcej osób - zachęca Andrzej Kulik, rzecznik prasowy Krajowego Rejestru Długów.

To część kampanii społecznej "I wszyscy się dowiedzą" organizowanej przez KRD, która ma na celu zmianę społecznego postrzegania dłużników alimentacyjnych.

- W Polsce ojców, którzy nie płacą alimentów, uważa się za spryciarzy i cwaniaków - mówi Patrycja Dołowy z fundacji MaMa, która wspiera kampanię. - Często mają własne firmy, ale żeby ustrzec się przed płaceniem, rejestrują je na inną osobę. Trzeba to napiętnować.

Od 1 października na mocy ustawy o pomocy osobom uprawnionym do alimentów dane rodziców, którzy od co najmniej sześciu miesięcy zalegają z alimentami, trafią do Krajowego Rejestru Długów.

- A wtedy, gdy będą chcieli np. wziąć kredyt, w banku natychmiast pojawi się informacja o długu i nikt im go nie przyzna - tłumaczy Adam Łącki, prezes KRD. - Myślę, że wielu z nich zdecyduje się jednak zapłacić zaległe alimenty, kiedy okaże się, że nie mogą kupić wymarzonego telefonu czy wynająć mieszkania.

W zeszłym roku z budżetu państwa i gmin wypłacono 770 mln zł na zaliczki alimentacyjne. Od rodziców, którzy powinni spłacić całą kwotę, udało się wyegzekwować jedynie 3,5 proc. - Głównie z rent i emerytur - podkreśla Beata Mirska ze Stowarzyszenia "Damy radę", które pomaga samotnym matkom.

Źródło: Gazeta Wyborcza
  • 12 komentarzy
  • Drukuj
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    0 głosów

Chcesz iść na mecz? Idź do kina

Łatwiej chyba polecieć na Marsa niż dostać się na mecz naszej reprezentacji

Michał Boni U Agnieszki Kublik: Rząd dostał lekcję

- Proszę mi pokazać innego premiera, polskiego czy ze świata, który potrafił w tak trudnej sytuacji powiedzieć 'przepraszam' i zacząć tę trudną debatę

Kolekcje i dodatki w "Gazecie Wyborczej"

W piątek z ''Gazetą'':

  • Gazeta Telewizyjna