Wyścig wystartował zaraz po zapowiedzi premiera Donalda Tuska wprowadzenia w 2011 r. europejskiej waluty. Samorządy w całym kraju już zaczęły opracowywać wzory przyszłych polskich monet euro. Zamierzają o nie walczyć nawet za pomocą kampanii reklamowych.
Banknoty i awersy monet euro są takie same we wszystkich krajach. Za to rewersy ośmiu monet - o nominałach od 1 centa do 2 euro - każdy kraj wstępujący do Eurolandu ma prawo bić według własnego projektu. Można nimi płacić w całej strefie euro.
- Umieszczenie jakiegoś symbolu związanego z naszym miastem byłoby wspaniałą promocją w całej Europie - mówi Izabela Helbin, dyrektor biura promocji Krakowa.
Krakowscy spece od promocji nie chcą zdradzić szczegółów walki o przeforsowanie wizerunku Sukiennic czy Wawelu na monetach euro, by pomysłu nie podebrały im inne miasta. Nieoficjalnie w magistracie słyszymy, że szykowana jest ogólnopolska kampania medialna na rzecz wprowadzenia Krakowa na monety euro.
- Na monecie związanej z Krakowem niekoniecznie musiałby znaleźć się motyw architektoniczny, mogłaby to być jakaś osoba - zastrzega Izabela Helbin. Mówi się o zgłoszeniu wizerunku Stanisława Lema i Czesława Miłosza. Jednak władze miasta obawiają się, że ta ostatnia propozycja może przepaść z przyczyn politycznych.
Według obowiązującego obecnie w Polsce prawa o wyglądzie monet euro będzie decydował prezes
NBP, którego kadencja kończy się w 2013 r. Dlatego PO chce zmienić regulacje prawne dotyczące bicia monet euro. Politycy Platformy obawiają się, że prezes
Sławomir Skrzypek - kojarzony z braćmi Kaczyńskimi - będzie stronniczy przy doborze wzorów monet.
- Prezes NBP odmówił już wybicia okolicznościowej monety z Lechem Wałęsą - zauważa poseł PO Jerzy Fedorowicz, wiceprzewodniczący sejmowej komisji kultury i środków masowego przekazu. - Dlatego zamierzamy opracować specjalne przepisy o wprowadzeniu euro w Polsce, by prezes NBP nie decydował w pojedynkę o tak ważnych symbolach Polski.
Swoje propozycje złożą też władze Warszawy. - Będziemy zabiegali o umieszczenie warszawskiego symbolu, ale nie potrafię jeszcze powiedzieć, jakie dokładnie to będą propozycje - zapowiada Hanna Kalińska, wiceszefowa warszawskiego biura promocji. Nieoficjalnie w stołecznym magistracie mówi się, że najlepsza byłaby Syrenka.
Również władze Kalisza chcą, by nie zapomniano o ich mieście. - Przecież jesteśmy jedynym w Polsce miastem o starożytnej metryce - argumentuje Marzena Ścisła, naczelnik kaliskiego wydziału kultury, sztuki, sportu i turystyki. - Nazwa Calisia powinna znaleźć się na polskim euro, np. wspólnie z Gdańskiem na wygrawerowanej mapie szlaku bursztynowego - proponuje.
Wniosek o wygrawerowanie na euro Tatr złożą władze starostwa tatrzańskiego. - Tatrzański szczyt Krywań postanowili bić na swoich euro Słowacy. Nie może być tak, by Tatry kojarzyły się w Europie tylko ze Słowacją. Dlatego na naszym euro powinien znaleźć się polski tatrzański szczyt. Złożymy oficjalnie taki wniosek - zapowiada Andrzej Gąsienica-Makowski, starosta tatrzański.
A władze Białowieży marzą o wybiciu żubra. - Konkurujemy z dużymi miastami. Ale moim zdaniem nie jesteśmy na straconej pozycji, bo żubr to bardzo sympatyczne zwierzę, bardzo kojarzące się z Polską. Będziemy walczyli o wygrawerowanie żubra - zapewnia Dariusz Dutkowski, wicewójt Białowieży.