Wojciech Olejniczak, przewodniczący klubu Lewicy, nie wyklucza poparcia dla sztandarowego pomysłu PO reformującego służbę zdrowia. Chodzi o ustawę zmuszającą samorządy do przekształcenia szpitali ZOZ-ów w spółki. Samorząd mógłby - gdyby zechciał - sprzedać je potem prywatnym inwestorom.
Według PO taki szpital miałby wreszcie realnego właściciela, a pacjenci - nadal leczeni w ramach kontraktów z
NFZ, czyli bez wykładania dodatkowych pieniędzy z kieszeni - tylko by na tym zyskali.
Gdyby koalicja dostała w Sejmie wsparcie klubu Lewicy liczącego 42 posłów, głosów PO,
PSL i Lewicy wystarczyłoby do odrzucenia prezydenckiego weta.
- Lewica powinna poprzeć zdrowotne projekty PO, ale pod pewnymi warunkami. Najważniejszy z nich dotyczy zbywania majątku ZOZ-ów. Nie może być tak, że samorząd dokapitalizuje tworzoną spółkę, wnosząc do niej aportem często bardzo atrakcyjnie położone budynki, a potem spółka np. specjalnie zostanie doprowadzona do upadłości, by ten majątek spieniężyć. Albo sprzeda budynek w centrum miasta, a nowy szpital zbuduje na przedmieściach - powiedział nam Wojciech Olejniczak.
Zdradził, że w ub. tygodniu odbyła się w klubie Lewicy dyskusja w tej sprawie i "jest wstępna zgoda" na szukanie z koalicją kompromisu.
- Sygnalizowałem to już szefom klubów PO i PSL Zbigniewowi Chlebowskiemu i Stanisławowi Żelichowskiemu, ale koalicja musi jeszcze chcieć słuchać - mówi poseł Olejniczak.
Według niego klub Lewicy będzie się domagał, by przyjąć takie rozwiązanie - samorząd do końca jest właścicielem
nieruchomości, które będą przez spółkę tylko dzierżawione.
- Jeśli dojdzie do sprzedaży części mienia, to niech to robi samorząd, a później niech partycypuje w kosztach nowych inwestycji, jeśli takie będą konieczne - zdradza nam przewodniczący klubu Lewicy.
Zbigniew Chlebowski, przewodniczący klubu PO, potwierdza, że rozmawia z Olejniczakiem.
- Lewica zmieniła swoje nastawienie po odejściu z klubu Marka Balickiego (teraz
SdPl-Nowa Lewica). Nowa wiceprzewodnicząca z Lewicy [Elżbieta Streker-Dembińska] skupia się na sprawach merytorycznych, a nie polityce - komplementuje poseł Chlebowski.
Cieszy się, że Lewica poza kwestią majątku ZOZ-ów nie stawia sprawy na ostrzu noża.
- W przyszłym tygodniu nasi eksperci spotkają się z ich ekspertami i będziemy rozmawiać - zdradza nam przewodniczący klubu PO.
Według Wojciecha Olejniczaka Lewica nie podważa propozycji PO, by samorządy musiały, a nie mogły, przekształcać ZOZ-y w spółki oraz by mogły potem taką spółkę nawet w 100 proc. sprzedać prywatnemu inwestorowi. Zwłaszcza że już dziś samorządy mogą komercjalizować ZOZ-y.
To zupełnie inne stanowisko niż prezentują PiS i SdPL-Nowa Lewica. Obie te partie alarmują, że pomysł PO umożliwi "niekontrolowaną prywatyzację". Domagają się by: (przekształcenia w spółki były dobrowolne (według PO to bez sensu, bo nieskomercjalizowany ZOZ zawsze może popaść w długi) (spółki były "non profit", czyli co zarobią, to wydadzą na leczenie (samorządy musiały zachować kontrolę w spółkach (według PO zniechęci to potencjalnych inwestorów).