Zrujnowane
domy, zdewastowane garaże, uszkodzone samochody - oto bilans silnych wiatrów, jakie przeszły nad Polską w ostatnich tygodniach. Już teraz wiadomo, że straty idą w setki milionów złotych.
Same tylko firmy ubezpieczeniowe wypłacą dziesiątki milionów odszkodowań. Na odszkodowanie mogą jednak liczyć tylko nieliczni. Większość zniszczonych przez wichury budynków nie była ubezpieczona. Podobnie jak zniszczone przez wiatr pola z uprawami czy wciągnięte przez trąby powietrzne zwierzęta.
My, Polacy, nie lubimy się ubezpieczać. Z konieczności opłacamy komunikacyjne polisy OC, ubezpieczenie
mieszkania czy domu odkładamy zaś na później. A przecież nieszczęście może przydarzyć się każdemu, co dobitnie pokazały ostatnie wydarzenia. Huragan, powódź czy pożar mogą nas pozbawić dorobku całego życia. Lepiej zawczasu o tym pomyśleć, niż - jak to Polak - być mądrym po szkodzie.
Co ubezpieczać? Ubezpieczyć możemy zarówno nasze mienie, jak i nas samych od odpowiedzialności za wyrządzone innym szkody. Pierwsze przyda się, gdy padniemy ofiarą pożaru, gradobicia,
trzęsienia ziemi czy zalania. Drugie, gdy z naszej winy stratę poniosą inni. Na przykład jeśli dachówki z naszego domu spadną komuś na głowę albo gdy pęknięta w łazience rura podtopi mieszkanie sąsiada.
Do wyboru mamy ponad kilkanaście towarzystw ubezpieczeniowych, które chętnie ubezpieczą nas od wszystkiego, czego tylko zapragniemy. Jednak wykupywanie polisy od powodzi nie ma sensu, jeśli mieszkamy na dziesiątym piętrze wieżowca. Podobnie jest z prawdopodobieństwem zejścia śnieżnej lawiny, gdy żyjemy nad morzem.
Warto więc na początek zastanowić się, co i od czego chcemy ubezpieczyć, no i oczywiście - na jaką kwotę. Inne wymagania będzie miał przecież mieszczuch zamieszkujący zamknięte osiedle, a inne rolnik, którego całym majątkiem jest gospodarstwo. Dlatego żeby za jak najmniejsze pieniądze dostać jak najlepsze ubezpieczenie, musimy określić swoje potrzeby. Do wyboru mamy cały wachlarz polis: od najtańszych i najprostszych, jak "ubezpieczenie murów", po pełen pakiet "bezpieczny dom" czy "bezpieczna rodzina", gdzie oprócz zwykłego ubezpieczenia dostaniemy gwarancję fachowej pomocy na różne nieprzewidziane okoliczności.
Zwykle firmy ubezpieczeniowe proponują wykupienie kompleksowego ubezpieczenia, tzw. all risk. Chroni ono od:
• pożaru, uderzenia pioruna, eksplozji, dymu i sadzy; • huraganu, obfitego deszczu, powodzi, gradu;
• zejścia lawiny śnieżnej, trzęsienia ziemi, osuwania czy zapadnięcia gruntu;
• uderzenia pojazdu;
• szkód wodociągowych;
• upadku drzew, budynków etc.;
• akcji ratunkowej prowadzonej w związku z powyższymi zdarzeniami;
Można jednak wybrać węższy zakres ubezpieczenia dopasowany do naszych potrzeb. Wszystko zależy od tego, czego potrzebujemy. Ubezpieczyć możemy mieszkania, domy mieszkalne i letniskowe (również w czasie budowy), garaże, piwnice, szklarnie, namioty i tunele foliowe, ogrodzenia, nawierzchnie placów, wiaty, a nawet altany czy baseny.
Pamiętajcie! Wiele mieszkań należy do spółdzielni i wspólnot mieszkaniowych. One też wykupują ubezpieczenia przynajmniej w podstawowej wersji (od ognia i klęsk żywiołowych). A ty opłacając czynsz, płacisz także za ubezpieczenie. Zanim wykupisz polisę dla siebie, sprawdź, przed czym chroni cię wspólne ubezpieczenie. Po co ma się dublować, skoro i tak odszkodowanie dostaniesz tylko z jednej polisy.
Co będzie, jeśli piorun uderzy w nasz samochód, albo wciągnie go trąba powietrzna? Co prawda nie uchroni nas przed tym żadna polisa, ale przynajmniej - w razie czego - dostaniemy odszkodowanie. Wystarczy wykupić polisę autocasco (AC). Gwarantuje ono wypłatę zadośćuczynienia, gdy samochód lub jego wyposażenie zostanie uszkodzone wskutek zderzenia: z innym autem, ludźmi, zwierzętami lub przedmiotami, czy zdarzeń losowych, tj. powodzi, pożaru, huraganu etc. Koszt takiego ubezpieczenia (bez kradzieży) to kwota od 200 zł rocznie. Wszystko zależy od wartości samochodu, miejsca zamieszkania, wieku kierowcy itp.
Jeśli jesteś rolnikiem, nie masz wielkiego wyboru - musisz ubezpieczyć swój majątek i wykupić polisę od odpowiedzialności cywilnej (OC). Jeśli tego nie zrobisz, nie tylko nie możesz liczyć na odszkodowanie, ale jeszcze zapłacisz karę na rzecz Ubezpieczeniowego Funduszu Gwarancyjnego.
Zabudowania powinny być ubezpieczone od dnia, kiedy zostaną pokryte dachem. Średnio w
gospodarstwie rolniczym są trzy budynki o wartości ok. 200 tys. zł. W PZU za ich ubezpieczenie zapłacimy ok. 270 zł rocznie. Składka może się różnić w zależności od ich lokalizacji, czyli narażenia na szkody. Np. za ubezpieczenie budynków położonych na terenach zalewowych zapłacimy więcej. Ważne jest też to, z jakich materiałów są zbudowane (np. łatwopalnego drewna czy bardziej bezpiecznych cegieł).