- To nie jest akcja wymierzona w ministra Zbigniewa Ćwiąkalskiego. Odcinamy się od polityki, ale chcemy uczestniczyć w dyskusji o proponowanych zmianach w zawodzie, do której nas dotąd nie dopuszczano - mówi prokurator Jacek Skała, jeden z członków założycieli KOP. Komitet to oddolna inicjatywa pięciu prokuratur rejonowych okręgu krakowskiego. Akces do KOP zgłosiła już blisko setka śledczych i asesorów. - Ale mamy głosy poparcia z innych prokuratur z Polski - zapewnia Skała. KOP wysłał w weekend list otwarty do ministra Ćwiąkalskiego, w którym zapowiada, że 23 i 26 września prokuratorzy będą brali urlopy na żądanie. Oskarżyciele zamierzają też występować z pozwami do sądów o wyrównanie wynagrodzeń za lata 2006-08 i protestować zbiorowo pod budynkami rządowymi w Warszawie. Krakowscy prokuratorzy podkreślają, że są zaniepokojeni brakiem gwarancji rządowych dla podwyżek. Niepokoją ich także planowane zmiany: wprowadzenie instytucji sędziego śledczego oraz skrócenie okresu tymczasowego aresztowania.
Ministerstwo Sprawiedliwości nie chce na razie komentować akcji krakowskich prokuratorów. - Minister nie dostał jeszcze do ręki listu komitetu - powiedział nam rzecznik ministra sprawiedliwości Grzegorz Żurawski.