Prokuratura uznała, że akta sędziów dostał od IPN zgodnie z prawem. Mularczyk, który przed Trybunałem reprezentował Sejm w sprawie ustawy lustracyjnej, ogłosił, że dwóch sędziów było zarejestrowanych jako kontakty operacyjne tajnych służb PRL. Potem okazało się, że jeden z nich odmówił współpracy, drugi także powiedział, że nigdy nie współpracował.
Źródło: Gazeta Wyborcza