Doktor Qazi Rahman, jeden z autorów pracy, tłumaczy: "To kubeł zimnej wody dla tych, którzy szukają pojedynczego genu gejostwa albo jednego czynnika środowiskowego, któremu można byłoby przypisać odpowiedzialność za homoseksualizm - czynniki, które wpływają na orientację seksualną, są złożone. Zresztą na heteroseksualność też wpływa mieszanka czynników genetycznych i środowiskowych".
Grupa kierowana przez doktora Niklasa Lingstroema z Karolinska Institutet przeprowadziła pierwsze badanie dorosłych bliźniąt w Szwecji; uczestnicy mieli od 20 do 47 lat i byli jedno- lub dwujajowymi bliźniętami.
Jednojajowe (identyczne) bliźnięta mają takie same geny i warunki środowiskowe w dzieciństwie, bliźniaki dwujajowe (różne) dzielą połowę genów i wszystkie uwarunkowania środowiskowe.
Badaniem objęto 3 tys. 826 par bliźniąt. Uczestników pytano o liczbę partnerów odmiennej i tej samej płci, którą mieli w życiu. Na podstawie otrzymanych danych naukowcy wyliczyli, że zachowanie homoseksualne u mężczyzn w 35 proc. odpowiadają czynniki genetyczne. Do innych czynników wpływających na naszą orientację seksualną zalicza się m.in. wpływ rodziny, a zwłaszcza rodziców. Około 64 proc. uwarunkowań homoseksualizmu ma podłoże środowiskowe.
Autorzy tłumaczą, że "mężczyzna staje się gejem lub nie w zależności od różnych ścieżek rozwojowych, natomiast nigdy nie wpływa na ten proces jedna ścieżka".
U kobiet homoseksualizm jest uwarunkowany genetycznie tylko w 18 proc., czynniki środowiskowe (niezwiązane z życiem rodzinnym) w 64 proc., a środowisko rodzinne jedynie w 16 proc.
Wyniki te zwracają uwagę na to, że wprawdzie genetyka wpływa na naszą seksualność w ważnym, choć umiarkowanym stopniu, to czynniki środowiskowe mają znaczenie dominujące.
Pracę opublikowało pismo "Archives of Sexual Behaviour".
Źródło: Gazeta Wyborcza