"Od 20 lata jest jedną z najaktywniejszych i najbardziej niezależnych organizacji pozarządowych w Rosji. Jedyną, która w sposób strategiczny łączy walkę o prawdę historyczną z walką o prawa człowieka i demokrację dziś" - napisali w liście do komitetu noblowskiego.
Inicjatorami nominacji był polski eurodeputowany z grupy socjalistycznej Józef Pinior i Milan Horacek, Niemiec z grupy Zielonych.
- Sądzę, że Memoriał ma szanse choćby dlatego, że wzrasta międzynarodowa pozycja Rosji. Rosja staje się coraz ważniejsza w kształtowaniu ładu globalnego, więc wszystko, co się tam dzieje, nabiera większego znaczenia - mówi "Gazecie" Pinior.
Memoriał działa od lat 80. Stworzył liczącą 1,3 mln nazwisk bazę osób prześladowanych politycznie za czasów sowieckich i później. Dzięki niej rodziny mogą odnajdować informacje o swoich bliskich i ich groby. Memoriał publikuje też wyniki badań historycznych, pomaga prześladowanym, ma swoje biuro m.in. w Czeczenii, gdzie bada działalność rosyjskiej armii. Wokół Memoriału, który działa także w kilku innych krajach b. ZSRR, powstało około stu innych organizacji.
Wśród 20 sygnatariuszy popierających kandydaturę organizacji do Nobla znaleźli się eurodeputowani ze wszystkich głównych grup politycznych m.in. Vytautas Landsbergis z Litwy, Daniel Cohn-Bendit i Elmar Brok z Niemiec, Hannes Swoboda z Austrii, Christopher Beazley z Wielkiej Brytanii. Z Polski oprócz Piniora pospisali się Bronisław Geremek i Janusz Onyszkiewicz.
- Memoriał nie prowadzi walki politycznej, lecz walkę o prawdę i prawa człowieka. Ich działalność trzeba postrzegać w kategorii działań na rzecz pokoju - mówi "Gazecie" Geremek.
Eurodeputowani zgłaszali Memoriał także w zeszłym roku, lecz nie został nagrodzony. Nie wiadomo, z kim przyjdzie mu konkurować w tym roku. Komitet noblowski nie ujawnia list wszystkich nominowanych. Nagrody pokojowe przyznawane są zarówno osobom, jak i instytucjom. Według dziennika "Norway Post", w tym roku nominowanych zostało 197 osób i instytucji m.in. fiński negocjator w Indonezji i Kosowie Martti Ahtisaari, walczący o oddłużenie biednych krajów Bob Geldof, b. kanclerz Niemiec Helmut Kohl, prezydent Algierii Abdelaziz Bouteflika, chiński dysydent Wei Jingsheng i Izraelczyk Mordechai Vanunu, który ujawnił prasie szczegóły izraelskiego programu nuklearnego, za co spędził 18 lat w więzieniu, język Esperanto i Unia Afrykańska.
- Spośród instytucji Memoriał ma największe szanse. Jest wyjątkowo ważną siłą, znaną na świecie - uważa Geremek.
Laureat będzie znany w połowie października, a nagroda zostanie wręczona 10 grudnia.
Źródło: Gazeta Wyborcza