http://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://bi.gazeta.pl/im/6/6164/m6164086.gif/i/obrazki/google_search/google.gif

12 maja 1926 r. Rozmowa

Włodzimierz Kalicki
2008-05-13, ostatnia aktualizacja 2011-05-12 07:56

Zamach stanu zaczyna się nocą, pośród improwizacji i chaosu. Oficerowie wierni marszałkowi Józefowi Piłsudskiemu mobilizują przeciwko legalnemu rządowi Wincentego Witosa pułki kawalerii i piechoty stacjonujące pod prawobrzeżną Warszawą. To ma być tylko demonstracja siły i poparcia dla Piłsudskiego. Marszałek chce spotkać się z prezydentem Stanisławem Wojciechowskim i wymusić na nim dymisję znienawidzonego przez siebie i przez większość społeczeństwa prawicowego rządu Witosa

Marszałek Piłsudski na moście Poniatowskiego. Od lewej: ppłk Kazimierz Stamirowski, 
por. Marian Żebrowski, gen. Gustaw Orlicz-Dreszer, mjr Włodzimierz Jaroszewicz, por. Michał Galiński
Fot. ADM
Marszałek Piłsudski na moście Poniatowskiego. Od lewej: ppłk Kazimierz...
ZOBACZ TAKŻE
Spiskowcy nie mają jednak pojęcia, że prezydent rano wyjechał do Spały. O 7 rano marszałek rusza z Sulejówka, by spotkać się z prezydentem. W Warszawie dowiaduje się, że Wojciechowski wyjechał. Piłsudski o 11 rano wraca do Rembertowa i dopiero wtedy wydaje wiernym mu pułkom rozkaz do marszu na Warszawę i obsadzenia obu mostów na Wiśle.

Krótko po południu na most Poniatowskiego wkracza dywizjon wiernego marszałkowi Piłsudskiemu 1. Pułku Szwoleżerów. Dowódca mjr Strzelecki rozkazuje ustawić na wieżycach mostu karabiny maszynowe. Szwoleżerowie zatrzymują samochody, rekwirują je i budują z nich barykadę.

O 16 major Marian Porwit zarządza alarm w Szkole Podchorążych w Alejach Ujazdowskich. Kadra i kursanci zdecydowani są dochować wierności legalnym władzom. Mjr Porwit wydaje rozkaz: dotrzeć do mostu Poniatowskiego i wyrzucić na prawy brzeg Wisły zbuntowaną kawalerię Piłsudskiego.

Na czele kolumny niemal dwustu podchorążych jadą: angielski samochód pancerny Austin uzbrojony w karabin maszynowy oraz otwarty samochód opancerzony Peugeot wyposażony w działko. W pięknym majowym słońcu błyszczą bagnety straży przedniej. Przechodnie patrzą zdziwieni, nieliczne pojazdy ustępują z drogi. U wylotu Agrykoli do kolumny dołącza z jedną armatą działon 1. Dywizjonu Artylerii Konnej.

Krótko przed 16.30, gdy kolumna podchorążych dociera Alejami Ujazdowskimi do placu Trzech Krzyży, z Nowego Światu w puste Aleje Jerozolimskie skręca samochód. Auto zatrzymuje się w Alejach, nieopodal mostu, przed barykadą z samochodów ustawioną przez szwoleżerów; wysiada zeń prezydent RP Stanisław Wojciechowski, który w południe wrócił ze Spały do Warszawy. Prezydent poleca przekazać oficerowi dowodzącemu żołnierzami Piłsudskiego na moście list do marszałka. W kopercie są wydane przed niespełna dwiema godzinami odezwy rządu i prezydenta wzywające zbuntowanych żołnierzy do opamiętania się i do natychmiastowego podporządkowania się prawu. Do koperty prezydent Wojciechowski polecił włożyć też swoje pismo, w którym żąda od Piłsudskiego udzielenia natychmiastowej odpowiedzi. Prezydent w otoczeniu swej świty - i rosnącej z minuty na minutę grupy gapiów - stoi przed tyralierą szwoleżerów. Czeka na odpowiedź Piłsudskiego.

Kolumna podchorążych skręca w Aleje Jerozolimskie, dociera przed most. Na jezdni mostu i na zjeździe, tzw. ślimaku, stoją tyraliery spieszonych szwoleżerów. W Alejach Jerozolimskich, przed barykadą szwoleżerów, zatrzymała się spora grupa cywilów. Podchorążowie rozpoznają wśród nich prezydenta Wojciechowskiego.

Kpt. Jan Rzepecki organizuje blokadę zajętego przez szwoleżerów mostu. Pluton podchorążych młodszego rocznika dowodzony przez por. Henryka Piątkowskiego ustawia w tyralierze naprzeciw szeregu spieszonych szwoleżerów. Rozkazuje odprzodkować i wycelować w most jedyne działo.

O 17 szwoleżerowie rozsuwają samochody z barykady przed mostem. Przez lukę przejeżdżają dwa auta. Wysiadają z nich marszałek Piłsudski i towarzyszący mu oficerowie: gen. Gustaw Orlicz-Dreszer, ppłk Kazimierz Stamirowski, mjr Włodzimierz Jaroszewicz, por. Marian Żebrowski, adiutant por. Michał Galiński oraz wachmistrz żandarmerii Walenty Wójcik. Marszałek w ich otoczeniu rusza w stronę prezydenta.

Rzepeckiego niepokoi liczebność świty marszałka. Podejrzewa w tym jakiś podstęp. Poleca towarzyszącym mu oficerom wyciągnąć pistolety z kabur. Kilku podchorążych ma bacznie obserwować oficerów otaczających Piłsudskiego; gdyby próbowali grozić prezydentowi lub pochwycić go, podchorążowie mają otworzyć do nich ogień.

Ale Piłsudskiemu nie w głowie aresztowanie czy straszenie Wojciechowskiego. Obu łączą wspomnienia wielu lat młodości spędzonych w pepeesowskiej konspiracji, pamięć zagrożenia przez carską ochranę. Marszałek jest dobrej myśli, liczy, że prezydent w końcu zdymisjonuje rząd Witosa. Przecież to Wojciechowski zabiegał o spotkanie na moście.



Piłsudski i Wojciechowski stają naprzeciw siebie, w odległości kilkunastu metrów od swoich świt. Nie podają sobie rąk.

- Stoję na straży honoru wojska polskiego - zaczyna rozmowę prezydent.

Słowa te wyprowadzają marszałka z równowagi. Łapie prezydenta za rękaw.

- No, no, tylko nie w ten sposób! - Piłsudski z nerwów chrypi zduszonym głosem.

Wojciechowski strząsa jego rękę ze swojej i oświadcza: "Reprezentuję tutaj Polskę, żądam dochodzenia swoich pretensji na drodze legalnej, żądam kategorycznej odpowiedzi na odezwę rządu".

- Dla mnie droga legalna zamknięta. Panie prezydencie, niech mnie pan puści! Nic panu nie będzie! - prosi marszałek.

- To nie o mnie chodzi, tylko o Polskę - odpowiada Wojciechowski.

Piłsudski wymija prezydenta i podchodzi do szpaleru podchorążych.

Prezydent zbliża się do dowodzącego podchorążymi mjr. Porwita: "Niech pan wykonuje otrzymane rozkazy". Potem woła do podchorążych: "Żołnierze, spełnijcie swój obowiązek!", wsiada do samochodu i odjeżdża.

Piłsudski zostaje.

Źródło: Duży Format
  • 5 komentarzy
  • Drukuj
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    10 głosów

Kolekcje i dodatki w "Gazecie Wyborczej"

W poniedziałek z ''Gazetą'':