Nie będzie na nie obowiązkowych konkursów, będzie za to otwarty, konkurencyjny nabór dla osób spełniających określone warunki (wiedza i doświadczenie). Spośród trzech najlepszych kandydatów minister będzie mógł wybrać tego, który będzie najbardziej odpowiadał jego oczekiwaniom - takie zmiany w Służbie Cywilnej szykuje PO. Przygotowany w kancelarii premiera projekt likwidujący zmiany wprowadzone przez PiS poszedł do uzgodnień międzyresortowych, pod koniec marca ma być wysłany do Sejmu. Do wyższych stanowisk w Służbie Cywilnej poza dyrektorami generalnymi urzędów w projekcie zaliczono m.in. kierowników departamentów (lub równorzędnych komórek). Projekt zabrania obsadzania wyższych stanowisk w drodze powierzenia pełnienia obowiązków (co wcześniej pozwalało na obejście konkursów). Nadzór nad Służbą Cywilną będzie sprawował jej szef podlegający bezpośrednio premierowi - osoba, która przez ostatnie pięć lat nie była członkiem żadnej partii. Z czasem PO chce stworzyć m.in. Rządowe Centrum Administracji Publicznej odpowiedzialne za modernizację zasobów instytucjonalnych i ludzkich.
Źródło: Gazeta Wyborcza