http://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://bi.gazeta.pl/im/6/6164/m6164086.gif/i/obrazki/google_search/google.gif

Gazeta.pl > Gazeta Wyborcza >  Teksty

A A A Poleć znajomemu     Wydrukuj     Podyskutuj na forum RSS Wyborcza.pl

Długi PC do kontroli

Renata Grochal
2008-02-15, ostatnia aktualizacja 2008-02-14 19:34

- Czystość sumienia polityków PiS można porównać do brudnej, mokrej ścierki - mówił wczoraj poseł PO Andrzej Czerwiński. Tak komentował decyzję Wojciecha Jasińskiego (PiS) o umorzeniu prawie 700 tys. zł długów PC

Wojciech Jasiński wczoraj w Sejmie. Za nim poseł PiS Maks Kraczkowski
Fot. Wojciech Olkuśnik / AG
Wojciech Jasiński wczoraj w Sejmie. Za nim poseł PiS Maks Kraczkowski
Wczoraj ujawniliśmy, że b. minister skarbu cztery dni po przegranych przez PiS wyborach umorzył długi Porozumienia Centrum. Rozpętała się polityczna awantura. Dziennikarze od rana polowali w Sejmie na Wojciecha Jasińskiego. Jednak ten zbył pytania mediów. - Najpierw przestępcą był Zbigniew Ziobro, a teraz jestem ja - powiedział i uciekł do windy.

Politycy PiS jak jeden mąż powtarzali: b. minister skarbu umorzył długi, bo były nie do ściągnięcia. Zapewniali, że PC nie miało żadnego majątku. W końcu konferencję zwołał sam Jasiński: - Jeśli nie ma ani jednego procenta prawdopodobieństwa, że się dług odzyska, to trzeba go umorzyć - mówił.

- To znaczy, że mogę sobie założyć partię, narobić długów, a później ją zlikwidować? - ironizował dziennikarz TVN 24 Maciej Knapik. Jasiński nie odpowiedział na pytanie, wyszedł z sali.

W Częstochowie bronił go Jarosław Kaczyński: - Na początku partie działały w sposób partyzancki - przekonywał. - To normalna praktyka dotycząca długów nieściągalnych. Dotyczyło to różnych partii politycznych.

Antoni Mężydło (poseł PO, wcześniej w PiS) przypomniał, że w 1997 r. Kaczyński ostro protestował, gdy minister finansów w rządzie Cimoszewicza Marek Belka podpisał ugodę z SdRP w sprawie długów partii wobec skarbu państwa. - Kaczyński nazwał to korupcją polityczną - mówił Mężydło. - To samo można powiedzieć o decyzji Jasińskiego.

Poseł Andrzej Czerwiński (PO), wiceszef sejmowej komisji gospodarki, zapowiedział, że komisje skarbu i gospodarki zażądają od ministra Jasińskiego wyjaśnień. - To sprawa dla prokuratora - mówił szef SLD Wojciech Olejniczak.

Długi PC wobec skarbu państwa wraz z odsetkami wyniosły dokładnie 692 985,34 gr. To tylko zobowiązania centrali partii wobec RSW Prasa Książka Ruch z początku lat 90. PC nie zapłaciło za wynajem swojej pierwszej siedziby przy ul. Bagateli 14 w Warszawie.

Następne siedziby, przy ul. Wspólnej i Puławskiej, zarząd PC też opuszczał z długami. Jak wynika z dokumentów likwidacyjnych, partia zalegała z opłatami w całej Polsce. 9 sierpnia 2007 r. PC zostało zlikwidowane.

Politycy PiS nie mówili wczoraj o tym, że założona przez Kaczyńskiego równolegle z PC Fundacja Prasowa Solidarności uwłaszczała się na państwowym majątku: kupiła od RSW w likwidacji "Express Wieczorny", zakłady graficzne przy ul. Nowogrodzkiej i Srebrnej w Warszawie. W połowie lat 90. przejęła bez przetargu od skarbu państwa działki pod tymi budynkami.

Jasiński umorzył długi PC, zanim sąd wydał wyrok w tej sprawie. 14 listopada 2007 r. miała się odbyć rozprawa o tzw. wyjawienie majątku dłużnika. Lecz decyzja b. ministra z 25 października spowodowała umorzenie postępowania.

Zbadanie sprawy zlecił wczoraj prawnikom minister skarbu Aleksander Grad (PO). Dziś mają być gotowe wstępne ustalenia z kontroli. - Jeśli pojawią się jakiekolwiek wątpliwości, czy decyzja została podjęta zgodnie z prawem, poproszę ministra sprawiedliwości o wszczęcie postępowania - mówi "Gazecie" Grad.

Zdaniem posła Mężydły Sejm jak najszybciej powinien zmienić prawo tak, żeby długi partii politycznych nie mogły być umarzane. - Wystąpię w tej sprawie do sejmowych legislatorów - zadeklarował Mężydło. - Prawo jest tutaj niedoskonałe i trzeba je zmienić, żeby w przyszłości partie rządzące nie miały takiej pokusy.

Marek Chmaj, konstytucjonalista: - Umarzając długi PC, Wojciech Jasiński dość umiejętnie wykorzystał art. 42 ustawy o finansach publicznych. Pozwala on umorzyć wierzytelności skarbu państwa, gdy udowodni się, że zachodzi uzasadnione podejrzenie, iż postępowanie egzekucyjne będzie nieskuteczne. Żeby zabezpieczyć się przed takimi sytuacjami w przyszłości, należałoby dopisać do tego artykułu zastrzeżenie, że nie dotyczy on partii politycznych.

Źródło: Gazeta Wyborcza

Ocena:

słabe

nic specjalnego

dobre

bardzo dobre

znakomite

0

0 głosów

W środę z ''Gazetą''
* Gazeta Dom
* Zdrowa środa: Urazy ortopedyczne