http://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://bi.gazeta.pl/im/6/6164/m6164086.gif/i/obrazki/google_search/google.gif

Gazeta.pl > Gazeta Wyborcza >  Teksty

A A A Poleć znajomemu     Wydrukuj     Podyskutuj na forum RSS Wyborcza.pl

Kaczyński o zagłuszaniu pielęgniarek i mediach niemieckich

w
2008-02-12, ostatnia aktualizacja 2008-02-11 20:53

RMF FM: Zgodę na zagłuszanie komórek pielęgniarek wydał premier Kaczyński po zakończeniu protestu. Kaczyński: Niech media niemieckie nie prowadzą kampanii

Jarosław Kaczyński
Fot. Kuba Atys / AG
Jarosław Kaczyński




Prokuratura Okręgowa Warszawa-Praga zadecydowała wczoraj, że zajmie się sprawą zagłuszania rozmów telefonicznych pielęgniarek, które w zeszłym roku okupowały kancelarię premiera. Zawiadomienie skierował szef MSWiA Grzegorz Schetyna.

Kierujący BOR gen. Marian Janicki ujawnił niedawno, że Biuro stosowało przez kilka dni urządzenia blokujące rozmowy z telefonów komórkowych pielęgniarek. Aparatura umieszczona była według notatki Janickiego w pomieszczeniach przylegających do tych, które okupowały cztery pielęgniarki. Kobiety od początku podejrzewały, że ich telefony są zagłuszane, ale ówczesny rząd temu zaprzeczał.

Dopiero b. szef MSWiA Janusz Kaczmarek w wydanym ostatnio wywiadzie rzece potwierdził fakt zagłuszania, dodając, że użyto do tego sprzętu z ABW.

Wczoraj Radio RMF podało, że zgodę na zagłuszanie podpisał premier Jarosław Kaczyński. Nosi ona jednak datę 26 czerwca, czyli dnia, kiedy pielęgniarki wyszły z kancelarii. - Najwyraźniej w ten sposób próbowano zalegalizować te działania - mówi nam anonimowy oficer BOR, dodając, że dokument z podpisem b. premiera razem z zawiadomieniem Schetyny o podejrzeniu popełnienia przestępstwa trafił do prokuratury, która bada, czy zagłuszanie było legalne.

Kaczyński wczoraj odmówił komentarza. Zaatakował za to RMF: - Ja bym bardzo prosił radia, w szczególności niemieckie, by nie prowadziły kampanii zmierzającej do tego, aby odwracać uwagę od ważnych spraw, a zajmować się jakimiś bzdurami, zupełnie drobnymi wydarzeniami. To powinno dotyczyć wszystkich mediów, ale media niemieckie powinny być tutaj szczególnie ostrożne, bo zawsze mogą być posądzone o wtrącanie się do polskich spraw wewnętrznych - powiedział b. premier.

O śledztwie w sprawie zagłuszania Kaczyński wyraził się, że jest ono "nadużyciem samym w sobie".

Źródło: Gazeta Wyborcza

Ocena:

słabe

nic specjalnego

dobre

bardzo dobre

znakomite

0

0 głosów

W środę z ''Gazetą''
* Gazeta Dom
* Zdrowa środa: Urazy ortopedyczne