Były szef SKW i szef komisji weryfikacyjnej to właśnie Macierewicz. I twierdzi, że "te działania to element dewastacji służby przez jej obecnego szefa płk. Grzegorza Reszkę. - Funkcjonariusze i pracownicy SKW są zastraszani, przesłuchuje się ich, stosuje groźby karalne, a same przesłuchania prowadzone są nocą. Jedno z nich zaczęło się o godz. 21 - mówił Macierewicz.
Jego zdaniem za tę sytuację odpowiada sam premier Donald Tusk, bo to on nadzoruje służby, ponieważ nie powołał koordynatora do spraw służb specjalnych. Macierewicz zapowiada, że złoży wniosek do prokuratury w sprawach dotyczących nieprawidłowości w SKW.
Szef klubu PO Zbigniew Chlebowski odpiera zarzuty Macierewicza: - Służby specjalne działają prawidłowo, premier panuje nad nimi, zaś ataki Macierewicza wynikają ze strachu przed wynikami kontroli w służbach. Zdaniem Chlebowskiego ataki Macierewicza na służby to próba obrony: - Jak słucham Macierewicza, to mam wrażenie, że tak się wypowiadają byli funkcjonariusze służb specjalnych, którzy mają coś do ukrycia, którzy obawiają się, że okaże się, jak instrumentalnie służby były wykorzystywane do walki politycznej.
Wieczorem były szef WSI Marek Dukaczewski zarzucił Macierewiczowi hipokryzję: - Otrzymałem informacje od oburzonych oficerów byłych WSI, że to właśnie Antoni Macierewicz niejednokrotnie wzywał ich na przesłuchania w godzinach wieczornych. Były sytuacje, że przesłuchania kończyły się po północy. Wiem również o przypadkach telefonowania do oficerów z zamiarem wezwania ich na rozmowy. Docierają do mnie informacje o przypadkach nierejestrowania rozmów, czyli prowadzenia przez Antoniego Macierewicza tak zwanych dzikich przesłuchań. Antoni Macierewicz wykazał absolutną hipokryzję.
WSI zostały zlikwidowane 30 września 2006 r., zastąpiły je Służba Wywiadu Wojskowego i Służba Kontrwywiadu Wojskowego. Komisja weryfikacyjna WSI została powołana, by sprawdzać prawdziwość oświadczeń byłych żołnierzy WSI, którzy chcieli pracować w nowych służbach.
.
Źródło: Gazeta Wyborcza