http://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://bi.gazeta.pl/im/6/6164/m6164086.gif/i/obrazki/google_search/google.gif

Gazeta.pl > Gazeta Wyborcza >  Teksty

A A A Poleć znajomemu     Wydrukuj     Podyskutuj na forum RSS Wyborcza.pl

Dzianina z mięsa

Katarzyna Bielas
2008-01-29, ostatnia aktualizacja 2008-01-30 19:03

Małga Kubiak, Nowy Jork, 2000
Małga Kubiak, Nowy Jork, 2000
Fot. Małga Kubiak

Akt masturbacji to nie jest drogie przedsięwzięcie - mimo że wkład emocjonalny jest duży - jedno posiedzenie filmowe i już. Rozmowa z Małgą Kubiak, undergroundową performerką, aktorką, reżyserką, pisarką, wokalistką, malarką, która przez 30 lat działała w Szwecji

Danuta Kubiak i Michał Stachura, kadr z filmu
Fot. Archiwum rodzinne
Danuta Kubiak i Michał Stachura, kadr z filmu "Gay Hell", 2007
Kasia Zawistowska, Kadr z
Fot. Martinez
Kasia Zawistowska, Kadr z "Cravings of Kane", 2005
Kadr z filmu
Fot. Małga Kubiak
Kadr z filmu "Gay Hell", 2007
Tadeusz Kubiak, zdjęcie z 1946 roku
Fot. Archiwum rodzinne
Tadeusz Kubiak, zdjęcie z 1946 roku
- Mówi się o mnie, że jestem porno.

To nieprawda?

- Mój syn, Sun, który mi robi plakaty do filmów, powiedział: "Małga, będę z tobą współpracował, ale - no nudity".

Dorosły, 26-letni facet mówi mi: no nudity! Żadnej nagości!

Moja sztuka to nie pornografia, ale jasne, że ta opinia o mnie to nie jest dla niego plus, a poza tym wie, że ja z powodu tego, co robię, jestem totalnie bez pieniędzy.

A tak w ogóle to nie rozumiem tego świata - wolno zabijać zwierzęta, ale nie można kręcić pornosów! Jakaś bzdura.

Pisze się o tobie "Królowa szwedzkiego undergroundu". Może twój syn miał za dużo awangardy?

- Mam nadzieję, że nie, że to tylko taki moment.

Kiedy ostatnio byłam w Szwecji, na ślubie mojej córki i chrzcinach jej dzieci - moje dzieci mieszkają w Sztokholmie - zawiozłam Sunowi w prezencie "Black Book", słynny album Roberta Mapplethorpe'a z aktami Murzynów. Powiedziałam: "Przyzwyczajaj się". On jęknął tylko: "Małga!". Nie dotknął go do mojego wyjazdu.

Ale ja chciałabym, żeby moje dzieci poszły do przodu, dalej niż ja, żeby nie zważały na społeczne normy.

W filmie z cyklu "The Ego Trip" (1987-95), który w całości kupiło Moderna Museet w Sztokholmie, a także znajduje się w archiwum nowojorskiej MOMA, uprawiasz seks na ekranie. Po co?

- W sztuce eksploatuję to, co eksploatuję w sobie. Seks to jest drive, pożądanie, przyjemność. Dla mnie film jest kompatybilny z życiem; jeśli uważam, że coś ma znaczenie dla człowieka, to staram się to mieć w mojej sztuce, żeby to tam było, działało. Tu wychodzi moja naiwność, wydaje mi się, że to, co działa na mnie, będzie też działać na innych. Że to będzie genialne i wszyscy będą mnie uwielbiać, ale tak nie jest.



W innym filmie z tego cyklu prezentujesz pełny akt własnej masturbacji.

- Jako dziewczynka trenowałam masturbację i przeszłam przez straszną traumę, bo nie wiedziałam, co się ze mną dzieje. Słyszałam, że to widać, że ma się podkrążone oczy. Pamiętam, że kiedy wychodziłam z łazienki w ZAiKS-ie w Zakopanem, gdzie jeździłam z rodzicami, to bałam się, że ludzie zorientują się, co tam robiłam, ale nie mogłam się pohamować. Nie wiedziałam, że wszyscy to robią. To był mój wielki, prywatny koszmar.

W Szwecji w podręcznikach szkolnych jest napisane, że masturbacja jest zdrowa i przyjemna, piszą nawet, jak to robić. Kiedy to przeczytałam w książce mojej córki, byłam totalnie zaskoczona zdrowym stosunkiem do ciała.

Nie jestem ekshibicjonistką, nimfomanką ani mitomanką. Nie robię też niczego, żeby się przypodobać. Po prostu zdobywam się na odwagę i uważam, że sztuce i ludziom ten akt odwagi się przyda.

Ale nie jest to łatwe. Najpierw muszę podjąć decyzję, przejść ze sobą batalię, walkę. Potem jestem już tylko swoim własnym obiektem i muzą, własną aktorką. To jest jak roz-dwojenie jaźni.

Czasem irytuje mnie, że filmy, książki, performance, wszystko, co robię, jest tak blisko mojego życia, ale nie mam wyboru, zawsze tak wychodzi.

W nakręconym rok temu w Warszawie filmie "Gay Hell at Dante Cafe - Porażka wampirów" główną postacią jest twoja 80-letnia matka, duża część kręcona jest w waszym niewielkim warszawskim mieszkaniu.

Źródło: Duży Format
1 2 3 4 5 6 7 8 9  następne »

Ocena:

słabe

nic specjalnego

dobre

bardzo dobre

znakomite

5

1 głos

W środę z ''Gazetą''
* Gazeta Dom
* Zdrowa środa: Urazy ortopedyczne