Chodzi o to, że Olszewski nie wpuścił funkcjonariuszy kontrwywiadu wojskowego do komisji, gdy chcieli przeprowadzić tam kontrolę. Podejrzewali bowiem, że dokumenty komisji mogły być kopiowane. W zawiadomieniu płk Reszki jest mowa o nadużyciu funkcji przez funkcjonariusza publicznego Jana Olszewskiego na szkodę interesu publicznego.
Informację o tym, że twarde dyski z komputerów komisji weryfikacyjnej mogły być kopiowane, otrzymał szef MON Bogdan Klich, kilka godzin po zaprzysiężeniu go na szefa MON w listopadzie ubiegłego roku. Właśnie wtedy zakończyła się trwająca pięć dni przeprowadzka komisji weryfikacyjnej z siedziby Słuzby Kontrwywiadu Wojskowego do Biura Bezpieczenstwa Narodowego przy Kancelarii Prezydenta.
Źródło: Gazeta Wyborcza