"CBA w krótkim czasie odniosło wiele sukcesów, walcząc z groźną chorobą naszych czasów - korupcją. Dlatego trudno zrozumieć trwający od wielu tygodni bezprecedensowy, niekiedy wręcz histeryczny atak na tę instytucję i jej Szefa"- czytamy w liście. Podpisali go m.in. Zofia i Zbigniew Romaszewscy, prezes TVP Andrzej Urbański, prezes Polskiego Radia Krzysztof Czabański, b. rzecznik interesu publicznego Bogusław Nizieński, pisarze Marek Nowakowski i Jarosław M. Rymkiewicz oraz Jan Pospieszalski, autor programu "Warto rozmawiać" TVP.
- Dziwi mnie ten apel, bo premier zarówno w sprawie Mariusza Kamińskiego, jak i CBA wypowiada się niezwykle wstrzemięźliwie. Trudno czynić go odpowiedzialnym za to, że w mediach ukazują się publikacje na temat nieprawidłowości w tej służbie - komentuje Marek Biernacki (PO) z komisji ds. służb specjalnych. - Zestaw sygnatariuszy tego apelu i sama jego publikacji to niedźwiedzia przysługa dla Kamińskiego, bo wpycha go w polityczne koleiny.
Tusk ma spotkać się z Kamińskim w przyszłym tygodniu. Pod koniec grudnia zapoznał się z raportem o sytuacji w CBA napisanym przez Julię Piterę, pełnomocnika rządu ds. reformy administracji. "Gazeta" pisała, że w raporcie Pitera stawia CBA zarzuty przekroczenia uprawnień przy prowokacji wobec posłanki PO Beaty Sawickiej, podrabianie dokumentów w tzw. aferze gruntowej i nielegalny zakup broni.
Odnosząc się do raportu, Tusk 23 grudnia mówił w TVP: - Chyba minister Kamiński mieszał zadania szefa CBA z zadaniami polityka partii rządzącej.
Źródło: Gazeta Wyborcza