Julia Pitera, która w rządzie koordynuje walkę z korupcją, oddała premierowi 40-stronicowy raport o działalności Centralnego Biura Antykorupcyjnego. - Zarzut upolitycznienia jest w nim jednoznacznie wykazany - powiedziała wczoraj "Gazecie" Pitera. - Są tam same fakty, które mówią same za siebie.
Według zaś ustawy o CBA "uczestniczenie w działalności lub na rzecz partii politycznej" może być powodem odwołania szefa CBA. - Gdy premier po lekturze raportu uzna, że są w nim dowody na upolitycznienie CBA przez Kamińskiego, to go odwoła na początku stycznia - mówi osoba zbliżona do rządu.
- Wszystko na to wskazuje, że Mariuszowi Kamińskiemu zostaną postawione bardzo poważne zarzuty prokuratorskie - mówił wczoraj w Radiu ZET szef klubu PO Zbigniew Chlebowski.
Jak dowiedzieliśmy się nieoficjalnie, zarzuty mogą być trzy:
• Przekroczenie uprawnień - podczas prowokacji wobec posłanki PO Beaty Sawickiej agent CBA wręczył jej kontrolowaną łapówkę, choć Prokuratura Krajowa już wcześniej stwierdziła, że takie prowokacje są niezgodne z prawem, jeśli nie ma uprzednio wiarygodnych informacji, że dana osoba jest skorumpowana.
• Podrabianie dokumentów w tzw. aferze gruntowej - CBA posługiwało się sfałszowanymi dokumentami działki na Mazurach, za której odrolnienie łapówkę mieli wziąć urzędnicy Ministerstwa Rolnictwa, w tym Andrzej Lepper.
• Nielegalny zakup broni - Pitera wykryła, że CBA przez rok kupowało broń nielegalnie, bo nie było go na liście instytucji uprawnionych.
- Raport wykazuje, że w sprawach Sawickiej i Leppera CBA tak bardzo chciało wpływać na politykę, iż nie oglądało się na to, że łamie prawo - mówi nasz rozmówca. Dodaje, że doniesienie do prokuratury będzie musiał złożyć sam premier - posiadając taką wiedzę, ma on ustawowy obowiązek powiadomić prokuraturę.
Tomasz Frątczak, dyrektor gabinetu szefa CBA, mówi "Gazecie": - Wszystkie działania CBA były i są zgodne z prawem. Pytany, czy Kamiński poda się dymisji, jeśli prokuratura zacznie prowadzić śledztwo przeciwko niemu, odparł: - Nie mogę dywagować w tej sprawie.
Źródło: Gazeta Wyborcza