http://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://bi.gazeta.pl/im/6/6164/m6164086.gif/i/obrazki/google_search/google.gif

Przystankersi, czyli frajerzy ze ściany wschodniej

Dominika Frydrych, gimnazjalistka
2007-12-25, ostatnia aktualizacja 2007-12-23 17:30

W zimie i na jesieni spędzam na przystanku cały wolny czas. Nuda jest, wiadomo, ale co innego można?

Autorka tekstu na przystanku w Zagrodach
Fot. Iwona Burdzanowska
Autorka tekstu na przystanku w Zagrodach
Zagrody. Wieś 25 kilometrów od Lublina.

Jest tu kilka sklepów, ośrodek zdrowia, szkoła, kościół i restauracja, do której rzadko się chodzi, bo drogo.

Jest coś w rodzaju blokowiska. Oprócz tego z ciekawszych rzeczy są pola buraczane.

Strasznie pogmatwana jest tu administracja, bo Zagrody jeszcze niedawno nazywały się Garbów II, a szkoła, która jest obok sklepu (należącego do Zagród), znajduje się już w Przybysławicach. Żeby było zabawniej, to Przybysławice umieszczone są w dwóch różnych miejscach - dzieli je droga krajowa numer 17. Typowa polska wieś. Ni nizina, ni wyżyna...

Taka gmina.

Kuba

Wysoki, szczupły chłopak o obojętnym wyrazie twarzy idzie szkolnym korytarzem. Rzucił plecak pod klasą, usiadł na parapecie. Na moją prośbę o rozmowę odparł: - Sorry, teraz nie mam czasu. Zaraz sprawdzian z matmy. Za to mogę się urwać z fizyki. Czekaj na mnie pod szkołą.

Faktycznie, urwał się z fizyki.

- Nie będziesz miał problemów?

- Nie. Pokrzyczą trochę i przestaną.

- Gdzie możemy pogadać?

- Raczej na przystanku.

Idziemy w takim razie na przystanek. Z założenia biały, ozdobiony napisami rozmaitej treści - od wyznań miłosnych po wyznania nieco bardziej oziębłe - z żółtym, pomazanym rozkładem jazdy. Usiedliśmy.

- To co ty właściwie tu robisz?

- Siedzę sobie z kumplami i gadam. Jak ktoś przyniesie szlugi, to jaramy. Czasami znajdzie się jakieś piwko, to popijemy. Czasami przychodzą dziewczyny.

- I nie nudzi wam się?

- Zawsze nam się nudzi. Dlatego tu przychodzimy.

- Chodziło mi oto, czy nie nudzi wam się tutaj? Na przystanku.

- Często. Ale co możemy innego robić, niż siedzieć tu?

Drogą przechodzi jakiś mężczyzna. - Hołota... Na przystankach wysiadują, zamiast się uczyć! - rzuca w naszą stronę.

Źródło: Duży Format
  • 122 komentarze
  • Drukuj
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    0 głosów