http://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://bi.gazeta.pl/im/6/6164/m6164086.gif/i/obrazki/google_search/google.gif

Gazeta.pl > Gazeta Wyborcza >  Teksty

A A A Poleć znajomemu     Wydrukuj     Podyskutuj na forum RSS Wyborcza.pl

Konserwatyści opuszczają Kaczyńskiego

wz, mih
2007-12-18, ostatnia aktualizacja 2007-12-17 20:24

Było 166, zostało 161. Klub PiS opuścił piąty poseł - Jarosław Sellin.

Jarosław Sellin
Fot. Piotr Bernaś / AG
Jarosław Sellin
- PiS przestał być ugrupowaniem jednoczącym polską prawicę, a różnorodność ideowa przestała być tam traktowana jako atut. Traktuje się ją jak zagrożenie i nielojalność - argumentował wczoraj swoją decyzję Jarosław Sellin. Po kilku dniach namysłu dołączył do Kazimierza Ujazdowskiego, Pawła Zalewskiego, Jerzego Polaczka oraz Piotra Krzywickiego, którzy opuścili partię w zeszłym tygodniu. Tak jak oni jest konserwatystą. I tak jak oni wolał "ryzykowny krok w niepewną przyszłość" niż pozostanie w formacji Jarosława Kaczyńskiego, w której "nie wykorzystuje się wszystkich talentów" i następuje "domykanie kręgu decyzyjnego".

Dziennikarze pytali Sellina, czy zaangażuje się w tworzenie nowej partii. - Dzisiaj to nie ma najmniejszego sensu - odpowiedział.

- W polityce nie ma wiatru, jest flauta - opisuje sytuację konserwatywny prezydent Wrocławia Rafał Dutkiewicz. Wśród scenariuszy konserwatyści mają i polityczną emeryturę, i budowę własnej formacji, "jeśli będzie na nią społeczne zapotrzebowanie".

- Grupa Ujazdowskiego może wtedy zabudować przestrzeń między PO i PiS. Albo spróbować stworzyć nową prawicę, która zastąpi PiS. Moim zdaniem Ujazdowskiemu chodzi o to drugie, ale z jednym środowiskiem tego nie zrobi - analizuje Artur Zawisza, który w zeszłej kadencji odszedł z PiS wraz z Markiem Jurkiem i Marianem Piłką. Do tej pory nie udało im się stworzyć silnej struktury. - Trudno budować, jak ma się obok partię (czytaj PiS) z 5 mln wyborców i 30 mln zł rocznie - mówi Zawisza.

Żadnych poważnych rozmów między grupami Ujazdowskiego i Jurka dotąd nie było.

Na liście uciekinierów z PiS można jeszcze znaleźć Kazimierza Marcinkiewicza, Radka Sikorskiego i Antoniego Mężydłę. Dwaj ostatni związali się już z PO. Marcinkiewicz do budowy nowej partii jest podobno gotów. Sellin zgodził się z nim wczoraj, że "od 2006 roku PiS zamienia się stopniowo w partię ludową".

- Nie ma w tym nic złego, taka formacja jest Polsce potrzebna. Ale ja nie widzę w niej dla siebie miejsca. Jestem zainteresowany prawicową ofertą także dla mieszkańców miast, inteligencji i młodych ludzi - mówił Sellin. Wyrzucał PiS, że "nie potrafi zaproponować żadnej realnej formy współpracy tak wybitnemu politykowi jak Jan Rokita". Życzył "przyjaciołom i kolegom z PiS", by się zastanowili, dlaczego do 2005 r. ich partia przyciągała nowe środowiska, a od 2006 r. cały czas się domyka.

I traci ludzi także w terenie. W niedzielę legitymacje oddało dwóch radnych z dolnośląskiego Bolesławca.

Źródło: Gazeta Wyborcza

Ocena:

słabe

nic specjalnego

dobre

bardzo dobre

znakomite

0

0 głosów

W środę z ''Gazetą''
* Gazeta Dom
* Zdrowa środa: Urazy ortopedyczne