http://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://bi.gazeta.pl/im/6/6164/m6164086.gif/i/obrazki/google_search/google.gif

Gazeta.pl > Gazeta Wyborcza >  Teksty

A A A Poleć znajomemu     Wydrukuj     Podyskutuj na forum RSS Wyborcza.pl

CBA zmonopolizuje "korupcję"

Agnieszka Kublik, Ewa Siedlecka
2007-12-11, ostatnia aktualizacja 2007-12-10 20:20

Od 24 grudnia ABW przestaje ścigać korupcję osób pełniących funkcje publiczne. Te uprawnienia przejmuje CBA. ABW nie zamierza wykorzystać prawnej luki, żeby jednak takie sprawy prowadzić

CBA zmonopolizuje
fot. zdjęcia operacyjne CBA
CBA zmonopolizuje "korupcję"?


Ustawa o CBA w przepisach przejściowych pozbawia ABW jednego z jej dotychczasowych zadań: walki z korupcją osób pełniących funkcje publiczne, jeśli może ona godzić w bezpieczeństwo państwa. Ten przepis wchodzi w życie 24 grudnia, czyli półtora roku po uchwaleniu ustawy o CBA. Korupcją w urzędach, szpitalach, uczelniach, ministerstwach czy samorządzie lokalnym będzie się miało prawo zajmować wyłącznie CBA i policja. ABW może tylko dokończyć rozpoczęte już sprawy.

Pitera: nie chcemy wzmacniać CBA

- Musimy coś z tym fantem zrobić - mówi Julia Pitera (PO), która w kancelarii premiera zajmuje się walką z korupcją. - Niepokoi mnie, że sferę walki z korupcją zawłaszczy jedna służba, że CBA zyskuje większe uprawnienia, a przecież mamy mnóstwo wątpliwości wobec CBA i jej szefa Mariusza Kamińskiego. Bo pokazał, że angażuje Agencję w politykę i lubi działać na pokaz.

- Będzie inicjatywa poselska albo rządowa, jak rozsądnie podzielić walkę z korupcją między służby. Zawłaszczanie tego problemu przez jedną służbę nie jest dobrym rozwiązaniem - mówi Pitera i zapowiada, że porozmawia o tym z Pawłem Grasiem (PO), który w kancelarii premiera nadzoruje służby specjalne.

Na czele CBA stoi Mariusz Kamiński, polityk PiS mianowany przez b. premiera Jarosława Kaczyńskiego. PO zapowiadała już publicznie, że zamierza usunąć Kamińskiego z CBA przed upływem w 2010 r. jego czteroletniej kadencji.

ABW oddaje pola

Ustawa o ABW (art. 5 ust. 1) mówi, że do jej właściwości należy "zwalczanie zagrożeń godzących w bezpieczeństwo wewnętrzne państwa". Tego przepisu nie uchylono, więc ABW mogłaby go wykorzystać do prowadzenia spraw korupcyjnych godzących w bezpieczeństwo państwa.

- Ustawa o CBA nie odebrała Agencji tej kompetencji - podkreśla prof. Andrzej Rzepliński z Helsińskiej Fundacji Praw Człowieka, który jako ekspert PO uczestniczył w posiedzeniach sejmowej komisji spraw wewnętrznych podczas prac nad ustawą o CBA.

Ale ABW nie zamierza z tej furtki korzystać.

- Przepis, który wchodzi w życie 24 grudnia oznacza, że od tego momentu ABW nie będzie wszczynać żadnych nowych spraw dotyczących korupcji osób pełniących funkcje publiczne - powiedziała "Gazecie" Magdalena Stańczyk, rzecznik ABW.

Agencja nie zamierza też korzystać z innego przepisu, który daje jej prawo do prowadzenia także tych spraw, które w ogóle nie należą do jej kompetencji. Art. 22a powiada, że jeśli materiał zdobyty w drodze podsłuchu czy innych działań operacyjnych wskazuje, że dana sprawa leży w kompetencji innej służby, ale może godzić w bezpieczeństwo państwa, to szef ABW za zgodą premiera może zdecydować, że jednak sprawy nie odda.

Zbigniew Wassermann (PiS), koordynator ds. służb specjalnych w rządzie PiS: - Skoro jest wyspecjalizowana służba do walki z korupcją, czyli CBA, i skoro robi to dobrze i skutecznie, to nie ma powodu, by konkurowała w tym zakresie z innymi służbami. Naszym celem była specjalizacja jednej służby w walce z korupcją.

- A mnie to się nie podoba - mówi Pitera. - Np. w USA jest wiele służb, które walczą z korupcją, ale się uzupełniają, nie konkurują ze sobą. Przecież wiele przestępstw jest związanych z korupcją, np. kupowanie tajnych informacji czy dokumentów, a to jest związane z bezpieczeństwem państwa i to jest sprawa akurat dla ABW. Przestępstwo nie ma ostrych granic, nie da się ot tak jedną decyzją przesądzić, że to sprawa tylko dla CBA.



Dla Gazety

Prof. Andrzej Rzepliński

Helsińska Fundacja Praw Człowieka:

ABW odpowiada za bezpieczeństwo wewnętrzne państwa, nie może więc interpretować prawa w sposób pozbawiający się możliwości działania w tym obszarze. Poza tym ta interpretacja prawa jest nieracjonalna. Bo co zrobić ze sprawami, w których korupcja związana jest z innymi przestępstwami? Dzielić je, aby częścią zajmowało się CBA, a częścią ABW? Ale to utrudni śledztwo. Całość oddać CBA? Ale to by znaczyło, że CBA będzie się zajmować sprawami, które nie leżą w jej kompetencji.

Źródło: Gazeta Wyborcza

Ocena:

słabe

nic specjalnego

dobre

bardzo dobre

znakomite

5

1 głos

W środę z ''Gazetą''
* Gazeta Dom
* Zdrowa środa: Urazy ortopedyczne