Aparat fotograficzny, małego kompaktowego olim-pusa, przeszmuglowała do więzienia w Białołęce Ewa, moja żona, na drugim widzeniu. A całą akcję zainicjował Jarmo Jääskeläinen, reżyser filmów dokumentalnych, nasz fiński przyjaciel.
6 sierpnia 1982 roku miałem razem z Jarmo rozpocząć wspólnie zdjęcia do filmu o pielgrzymce do Częstochowy. Tymczasem dwa dni wcześniej zostałem zatrzymany. Dla Jarmo od razu było oczywiste, że "rozszerzamy naszą produkcję" na obozy internowanych. Co ważniejsze, odbierał naświetlone materiały i bezpiecznym kanałem wywoził je do Finlandii.
Zrobiłem wtedy około 200 zdjęć. Prowadziłem też dziennik w formie listów do żony pt. "Bez kontroli uboli".
Białołęka
12 sierpnia 1982
Kochanie,
Po powrocie z łaźni zastaję kilku kolegów czekających na wiadomości. Zostawiłem na łóżku decyzję o internowaniu. Dlatego już wiedzą, kto ja jestem. Senior tego grona, nobliwy starszy pan, w samych kąpielówkach i okularach, Krzysztof Wolicki, publicysta, dziennikarz, tłumacz, którego pamiętam z sesji marcowej na Uniwersytecie Warszawskim, wita mnie i prosi, żebym mówił. Za co, w jaki sposób i tak dalej.
Kazio Wóycicki, młody filozof z kręgu "Więzi" i KIK-u, miał dzisiaj wykład. W celi zebrało się kilkanaście osób. Kazio mówił prosto i ciekawie, o Kancie. Rozpoczęła się nawet poważna dyskusja, lecz wygnano nas do cel, bo zrobiła się pora rozdawania kolacji. W każdym razie niebo gwiaździste nade mną, prawo moralne we mnie.
A ja Cię całuję mocno na dobranoc.
Twój Michał
15 sierpnia
Odbyła się dziś rano manifestacja w czasie spaceru. Był to jakby symboliczny udział w Warszawskiej Pielgrzymce Pieszej do Częstochowy. Wszyscy, no, prawie wszyscy, wzięli w niej udział.
Z dwu desek związanych sznurkiem powstał krzyż. Po odmówieniu krótkiej modlitwy cała grupa ruszyła ze śpiewem. Zaniepokojona służba więzienna zaczęła wyglądać z różnych stron placu. Kryminalni patrzyli w milczeniu.
16 sierpnia
Jest już noc, koledzy śpią. Noce są już chłodne i przymykamy okno. Zaczyna śmierdzieć kibel, nie ma kolanka, a więc otwarty jest wprost ku rurze kanalizacyjnej. To zdumiewające, dlaczego właśnie taki model muszli klozetowej tu stosują?
Ten względny "luksus", w jakim się tutaj znajdujemy, to pierwsze, euforyczne niemal wrażenie, jakie odniosłem, przechodzi.
Dowiedziałem się dzisiaj, że jakiś facet głoduje.
19 sierpnia
Dziś rozpoczęła się Spartakiada Białołęcka. Była sztafeta dowolna na 12 okrążeń. Ja w tej sztafecie przebiegłem jedno okrążenie. Bolą mnie mięśnie nóg. Jakiś jestem klapnięty.
Wczoraj pod 4. barakiem biegał szczur, ogromny, dorodny. Podziwiali go najpierw, później przymierzali się, żeby go zabić, ale nic z tego w końcu nie wyszło.
Źródło: Duży Format