http://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://bi.gazeta.pl/im/6/6164/m6164086.gif/i/obrazki/google_search/google.gif

Gazeta.pl > Gazeta Wyborcza >  Teksty

A A A Poleć znajomemu     Wydrukuj     Podyskutuj na forum RSS Wyborcza.pl

Sąd nad telewizją

Agnieszka Kublik
2007-12-06, ostatnia aktualizacja 2007-12-05 20:35

Prezes Polskiego Radia Krzysztof Czabański i Prezes TVP Andrzej Urbański na posiedzeniu  sejmowej Komisji Kultury i Środków Przekazu
Prezes Polskiego Radia Krzysztof Czabański i Prezes TVP Andrzej Urbański na posiedzeniu sejmowej Komisji Kultury i Środków Przekazu
Fot. Wojciech Olkuśnik / AG

Prezes TVP Andrzej Urbański: - To była inkwizycja. Posłowie komisji kultury przez pięć godzin kazali mu się tłumaczyć z zarzutów politycznej cenzury w telewizji publicznej



Na tym spotkaniu iskrzyło od początku. Zaczął Andrzej Urbański, prezes TVP, obwieszczając, że nie odpowie na pytania formułowane na podstawie publikacji "organów, które są w rękach konkurencyjnych koncernów". O cenzurze politycznej w "Wiadomościach" pisze od ponad pół roku "Gazeta".

- Będę mówił tylko o faktach - zastrzegł prezes.

Jerzy Wenderlich (LiD), wiceszef komisji, zapytał więc o fakty:

- Dlaczego wiceszefowa Agencji Informacji Patrycja Kotecka przed wyborami zachęcała jednego z dziennikarzy "Wiadomości" do przygotowania materiałów kompromitujących opozycję i obiecywała za to dobrze zapłacić?

Urbański: - Dopóki nie poznam nazwiska dziennikarza, nie potrafię się do tego odnieść. Ale gdzie jest ten materiał? Nie ma, bo nie powstał!

Wenderlich: - Czy Kotecka chciała zablokować materiał o tym, że CBA sprawie dr. G. nadało nikczemny kryptonim "Mengele"?

Urbański: - Nie znam sprawy.

Wenderlich: - Dlaczego był zakaz puszczenia w "Wiadomościach" wypowiedzi senatora Kazimierza Kutza znad grobu Blidy, że "jest ofiarą ludzi o kamiennych sercach"?

Urbański: - Gdy "Gazeta" o tym napisała, zapytałem, czy w gazecie ta informacja była na pierwszej stronie? Nie była.

Wenderlich powtórzył pytania, wymieniając tym razem nazwiska dziennikarzy: - To szef Agencji Informacji Jarosław Grzelak zakazał puszczenia słów Kutza, bo "uderzały w PiS". Jest problem czy go nie ma?

Urbański: - To pan Grzelak powie, co mówił. [Grzelak był na posiedzeniu komisji, ale na to pytanie nie odpowiedział].

Wenderlich: - Dziennikarz "Wiadomości" Łukasz Słapek dostał od Koteckiej propozycję przygotowania materiału kompromitującego opozycję i obietnicę dobrej wyceny.

Urbański: - Ten człowiek musiałby udowodnić, że ten materiał został zrobiony [Słapek mówił, że materiału nie zrobił, bo Koteckiej odmówił].

Wenderlich: - Z "Panoramy" został zwolniony Piotr Glicner, bo przypomniał, że w 1981 r. podpisał pan lojalkę.

Urbański: - Nie został zwolniony. [Nie przedłużono z nim umowy, choć Kotecka obiecywała mu wcześniej jej przedłużenie i ewentualnie podwyżkę].

Jerzy Fedorowicz (PO) pytał, dlaczego w TVP dziennikarze są zastraszani, podsłuchiwani, wyrzucani z pracy. - Przychodzą do mnie jako do posła i mi o tym opowiadają - mówił.

Urbański: - Cenzura, podsłuchiwanie? Tego nie było. Proszę to udowodnić.

Fedorowicz: - Proszę bardzo!

I odczytał pytania "Gazety" do prezesa TVP opublikowane we wczorajszym wydaniu.

Źródło: Gazeta Wyborcza

Ocena:

słabe

nic specjalnego

dobre

bardzo dobre

znakomite

0

0 głosów

W środę z ''Gazetą''
* Gazeta Dom
* Zdrowa środa: Urazy ortopedyczne