Oto pytania, na które chcielibyśmy usłyszeć odpowiedź prezesa.
1. Obejmując siedem miesięcy temu funkcję prezesa TVP, złożył pan na łamach "Gazety Wyborczej" wiele obietnic. Że nie przyszedł pan na Woronicza, by realizować partyjne interesy, że zawsze będą pokazywane wszystkie strony sporu, że TVP nie będzie wspierała żadnego projektu politycznego.
Dziś jest jasne, że były to puste słowa. TVP za pańskiej prezesury stała się tubą obozu władzy, a władzę nad programami informacyjnymi przejęli partyjni komisarze, którzy pilnowali, by nie zaszkodzić PiS. Teraz TVP wraz z PiS przeszła do opozycji.
Dlaczego zaangażował pan TVP w polityczne rozgrywki?
2. Z monitoringu TVP wynika, że przed wyborami w programach informacyjnych i publicystycznych telewizji publicznej nie udało się zachować równowagi w prezentowaniu partii. We wstępnym raporcie powyborczym wspomina o tym nawet OBWE. O PiS mówiło się o wiele częściej niż o PO. To świadczy o braku obiektywizmu i rzetelności TVP.
Dlaczego pan do tego dopuścił?
3. Media wielokrotnie sygnalizowały, że w "Wiadomościach" pojawiła się polityczna cenzura.
Jak pan, człowiek walczący w latach 80. o wolność słowa, mógł tolerować taką sytuację?
4. Jako prezes TVP odpowiada pan za to, kto zajmuje w firmie kierownicze stanowiska. Jakie doświadczenie i kompetencje ma Patrycja Kotecka, że pozwolił pan jej politycznie nadzorować programy informacyjne?
5. Obniżył się profesjonalny poziom "Wiadomości", głównego programu informacyjnego TVP. Jego wiarygodność jest kwestionowana.
Dlaczego zgodził się Pan by w „Wiadmościach” zatrudniać dziennikarzy bez doświadczenia w pracy nad telewizyjnymi newsami?
6. Dziennikarze "Wiadomości" mówią o Koteckiej i szefowej "Wiadomości" Dorocie Maciei, że to "komisariat polityczny". Mówili o tym także panu.
Dlaczego tolerował pan „komisariat polityczny” w „Wiadomościach”?
Źródło: Gazeta Wyborcza