16 czerwca. "Wiadomości dobre dla PiS". - Nie puścimy tego, to może zaszkodzić PiS - mówiła dziennikarzom Kotecka. Nie chciała, by "Wiadomości" podały informację, że wątek zabójstwa w sprawie dr. G. dostał w CBA kryptonim "Mengele". - Co w tym złego? Skoro dotyczył tylko przypadków śmierci pacjentów, był uprawniony. Innym razem kazała wyciąć wypowiedź przewodniczącego Episkopatu abp. Józefa Michalika, który skarcił PiS: - Partia, która obecnie rządzi w Polsce, i partia, która jest w opozycji, nie zdała egzaminu moralnego, odmawiając prawa ochrony życia od momentu poczęcia. Kotecka do reportera - abp Michalik przesadził w krytyce PiS, to, co mówił, jest niesprawiedliwe i nieprawdziwe.
27 czerwca. „Bunt w »Wiadomościach «”. Kotecka i Macieja nie godzą się, by w dniu, w którym policja zepchnęła pielęgniarki sprzed kancelarii premiera, robić z tego pierwszego newsa. Macieja tłumaczy, że TVP nie będzie pokazywać incydentalnej sprawy kilku pielęgniarek, które same nie wiedzą, czego chcą, na dodatek ich protest to sprawa polityczna.
17 lipca. „TVP zwalnia z »Wiadomości « Leśkiewicza”. Kiedy dziennikarz spytał prezesa TVP Andrzeja Urbańskiego, co ma robić, jeżeli uważa, że coś jest sprzeczne z ideą niezależności dziennikarskiej, usłyszał: - Panie Marcinie, nie ma obowiązku prowadzenia „Wiadomości” w RP. I został zwolniony.
3 sierpnia. „Czyszczenie »Wiadomości «”. - Tą firmą rządzą politycy - mówi „Gazecie" b. już reporter „Wiadomości" Tomasz Lipko. Tłumaczy, że choć nie zajmował się polityką, nie mógł dłużej udawać, że nie widzi politycznych nacisków. Dziennikarze „Wiadomości" twierdzą, że o tym, co ma się ukazać, decyduje polityczny komisariat, czyli szef Agencji Informacji Jarosław Grzelak, Kotecka i Macieja. Powołując się na rację stanu, komisariat pilnuje, by w dzienniku nie ukazywały się informacje szkodzące PiS.
13 września. "Pani nadredaktor z misją". Kotecka wymyśla tematy, przynosi przecieki, sugeruje pytania, redaguje teksty. Czasami sama je pisze. - Ma swoje źródła, ale tylko po jednej stronie - mówią w "Wiadomościach". - W PiS-ie, w rządzie, w Ministerstwie Sprawiedliwości, prokuraturze. Po aresztowaniu kardiochirurga G. dała reporterowi dokładne dane świadków zeznających przeciwko lekarzowi. - To była ordynarna manipulacja, materiał nie powstał - opowiadają reporterzy.
5 października. „Złe »Wiadomości « dla Tuska”. Kotecka blokuje relację z przedwyborczej wizyty lidera PO na Wyspach Brytyjskich.
19 października. „ »Wiadomości « z misją specjalną”. Prezenter z osławionej „Misji specjalnej" TVP, dziennikarze prorządowej „Gazety Polskiej" i ilustratorka bajek Ludwika Dorna to nowi ludzie w „Wiadomościach" TVP. Kotecka o nich: „kwiat dziennikarstwa".
8 listopada. "Jak Kotecka ucięła Ćwiąkalskiego". Kotecka przerwała wywiad na żywo z prof. Zbigniewem Ćwiąkalskim. Bo krytykował resort ministra Ziobry.
29 listopada. „ »Wiadomości « przeszły do opozycji. Razem z PiS”. Dziennikarze „Wiadomości" mówią, że po wyborach nadal obowiązuje zasada: nie idą materiały, które mogą zaszkodzić PiS. Za to mile widziane są materiały atakujące PO i nowy rząd. Kotecka zjawia się ok. 17.30, wszystko przegląda, a potem na boku rozmawia przez telefon. I wraca z pomysłami, co zdjąć, bo może zaszkodzić PiS, co dodać, by walnąć w PO.
Źródło: Gazeta Wyborcza