Działo się to 30 sierpnia. Tego dnia ABW zatrzymała b. szefa MSWiA Janusza Kaczmarka, b. komendanta policji Konrada Kornatowskiego oraz prezesa PZU Jarosława Netzla w związku z przeciekiem o akcji CBA w Ministerstwie Rolnictwa. TVP 3 zaprosiła do studia karnistę z Uniwersytetu Jagiellońskiego prof. Zbigniewa Ćwiąkalskiego (dziś jest jednym z kandydatów na ministra sprawiedliwości). Uprzedzono go, że to będzie "dłuższa rozmowa". Przerwano ją nagle po kilku minutach.
- Zauważyłem, że dziennikarka jest zdezorientowana, pogubiona. Za chwilę skończyła rozmowę. Nic mi nie wyjaśniała, bo sama nie wiedziała, o co chodzi. Kiedy zeszliśmy z wizji, pytała przez słuchawkę, czy to już koniec, co zrobić z gościem - opowiada nam prof. Ćwiąkalski.
Wyszedł ze studia. Wtedy na korytarzu podszedł do niego jeden z dziennikarzy TVP i przeprosił. - Wyjaśniał, że to dyrektor Kotecka trzy razy interweniowała, by natychmiast zdjąć go z anteny. Uważam, że to skandal - dodaje Ćwiąkalski.
Kotecka była wtedy p.o. wicedyrektora Agencji Informacji, nadzorowała wszystkie programy informacyjne. Do dziś słynie z tego, że często sama redaguje materiały "Wiadomości" dotyczące PiS, a w szczególności te, które są o ministrze Zbigniewie Ziobrze.
- Co pan takiego powiedział na antenie 30 sierpnia? - pytamy Ćwiąkalskiego.
- To było w ciągu dnia, kiedy prokuratura nie dopuściła jeszcze do Kaczmarka jego adwokata. Skrytykowałem to, bo to sprzeczne z kodeksem postępowania karnego. Potem zapytano mnie, co przez tyle godzin Kaczmarek może robić w prokuraturze. Mówiłem, że może prokuratorzy prywatnie doradzają Kaczmarkowi, by nie był tak otwarty wobec sejmowej komisji śledczej, której opowiadał wcześniej o nieprawidłowościach w resorcie sprawiedliwości.
Od tamtego dnia prof. Ćwiąkalskiego nie zaproszono do TVP. Dlaczego dopiero teraz ujawnił incydent? - Gdybym to uczynił przed wyborami, pracę mogłyby stracić te osoby, które opowiedziały mi o interwencji pani Koteckiej - mówi.
Rzecznik TVP Aneta Wrona na pytanie, dlaczego Kotecka przerwała wywiad z prof. Ćwiąkalskim, odpowiedziała, że "taka sytuacja nie mogła mieć miejsca".
To nie był pierwszy przypadek, kiedy Kotecka interweniowała, by TVP nie mówiła źle o Ziobrze (on sam przyznał, że była kiedyś jego narzeczoną). Zablokowała np. emisję w głównym wydaniu "Wiadomości" konferencji Ziobry, na której groził, że będą nowe dowody na Tuska, Olejniczaka, Giertycha i Leppera.
Dziennikarze "Wiadomości" podejrzewali, że to m.in. przez Kotecką zaginęła kaseta ze słowami Ziobry o zatrzymanym przez CBA kardiochirurgu doktorze G., że "nikt nigdy przez tego pana życia pozbawiony nie będzie". Przyniosła nagranie dopiero wtedy, gdy dziennikarze postanowili spisać ten cytat i pokazać go na ekranie. A w przedwyborczy piątek usiłowała zablokować orędzie marszałka Senatu Bogdana Borusewicza (PO).
W ostatni wtorek Kotecka awansowała na wicedyrektora Agencji Informacji TVP. To oznacza, że przysługuje jej teraz półroczna odprawa w przypadku zwolnienia.
W piątek o godz. 7.25 prof. Zbigniew Ćwiąkalski będzie gościem Jacka Żakowskiego w "Poranku Radia TOK FM"
Źródło: Gazeta Wyborcza