http://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://bi.gazeta.pl/im/6/6164/m6164086.gif/i/obrazki/google_search/google.gif

Gazeta.pl > Gazeta Wyborcza >  Teksty

A A A Poleć znajomemu     Wydrukuj     Podyskutuj na forum RSS Wyborcza.pl

Pałac odcięty od Narodu

Iwona Szpala, Paweł Wroński
2007-11-08, ostatnia aktualizacja 2007-11-07 20:16

To efekt nieudolności, złośliwości albo wręcz sabotażu-mówi prezydencki minister Michał Kamiński o remoncie Krakowskiego Przedmieścia przed Pałacem Prezydenckim. Warszawski ratusz odpowiada: Kancelaria Prezydenta znała plan remontu ulicy.


Fot. Albert Zawada / AG
Na Krakowskim Przedmieściu remont trwa od ponad roku. Wymieniane są dziurawe chodniki i jezdnia. Front robót dotarł właśnie do Pałacu Prezydenckiego.

- Zamknięcie ulicy to efekt nieudolności, złośliwości albo wręcz sabotażu prezydent Hanny Gronkiewicz-Waltz - ogłosił min. Kamiński na konferencji prasową przed pałacem. Wiał porywisty wiatr, w tle pracowali robotnicy, jeździły wywrotki. Kamiński zwrócił się z dramatycznym apelem "do tej pani, która jest prezydentem Warszawy": - Niech pani zacznie rządzić Warszawą, a nie sabotować prace Kancelarii Prezydenta.

W tym momencie nad głową ministra uniosło się ramię koparki.

Jako "absolutny skandal" określił Kamiński decyzje o "ostatecznym zamknięciu" części Krakowskiego Przedmieścia na cztery dni przed świętem narodowym. - Ta decyzja nie została nawet notyfikowana Kancelarii Prezydenta - dodał. - A w czasie uroczystości 11 listopada do kancelarii ma przyjechać 200 samochodów z ważnymi delegacjami i kombatantami. W takich warunkach wykonywanie obowiązków głowy państwa jest niezwykle utrudnione. Gdyby kancelaria wcześniej wiedziała, jaka będzie sytuacja, przeniosłaby obchody do Belwederu.

Minister pokazał dziennikarzom pismo z 14 marca "autorstwa pana Myszki", w którym kancelaria "bardzo kulturalne prosiła o uzgodnienie terminów remontu", ale - jak stwierdził - "żaden kontakt nie został nawiązany".

Oskarżenia Kamińskiego wywołały zamieszanie w ratuszu. Na dywanik został wezwany miejski inżynier ruchu. - Kto mógł przypuszczać, że nasze koparki spowodują konflikt międzynarodowy - dziwi się rzecznik prezydent Warszawy Tomasz Andraszczyk.

W urzędzie miasta nie udało się odnaleźć pisma pana Myszki, ale odnaleziono inne: notatkę z 11 września o spotkaniu Mostostalu z Biurem Ochrony Rządu. Mostostal prowadzi prace przy Krakowskim Przedmieściu. W piśmie znajduje się dopisek "zmiany uzgodnione z majorem Piotrem Swędzikowskim" z BOR. Z pieczątki wynika, że BOR dostał notatkę 12 września.

Wiceprezydent miasta Jacek Wojciechowicz zapewnia, że Kancelaria Prezydenta była informowana o strategii remontowej: w sierpniu Zarząd Dróg Miejskich wysłał do Pałacu pismo z planem remontu, mówi też o ustaleniach Mostostal - BOR.

Potem pada koronny argument: remont nie odciął od świata ani urzędników kancelarii, ani samej głowy państwa. - Do Pałacu można się swobodnie dostać. We wtorek w telewizji widziałem Donalda Tuska, a potem Waldemara Pawlaka. Skoro Tuskowi się udało, uda się też innym gościom pana prezydenta - mówi Andraszczyk.

Hubert Sasin z realizującego kontrakt Mostostalu też jest zdziwiony oskarżeniem wobec prezydent Warszawy o zamknięcie ulicy. - O tym, że zamykamy tuż po Wszystkich Świętych, wiedział BOR. I chcę powiedzieć, że tego zamknięcia nie dokonała pani prezydent, tylko Mostostal.

Prezydenccy ministrowie Michał Kamiński i Robert Draba zaznaczyli, że są zwolennikami remontu Krakowskiego Przedmieścia. Słusznie - rewitalizację Krakowskiego Przedmieścia zlecił ich obecny szef Lech Kaczyński, gdy był prezydentem stolicy, ale rozpoczęcie remontu zostało przez jego urzędników opóźnione o dwa lata.

Źródło: Gazeta Wyborcza

Ocena:

słabe

nic specjalnego

dobre

bardzo dobre

znakomite

0

0 głosów

W środę z ''Gazetą''
* Gazeta Dom
* Zdrowa środa: Urazy ortopedyczne