http://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://bi.gazeta.pl/im/6/6164/m6164086.gif/i/obrazki/google_search/google.gif

Jednak podwyżki w oświacie?

ape, PAP
2007-10-12, ostatnia aktualizacja 2007-10-11 18:29

Minister edukacji Ryszard Legutko zapowiedział wczoraj, że zapisze podwyżki dla nauczycieli w budżecie.

Chodzi o tzw. kwotę bazową, od której m.in. oblicza się nauczycielskie pensje. W projekcie budżetu na 2008 r. rząd zapisał mniej, niż nauczyciele dostali w tym roku. Jednocześnie obiecuje nauczycielom 9,3 proc. podwyżek. Zbuntował się Związek Nauczycielstwa Polskiego - dzisiaj rozpoczyna protest, a po wyborach mają się odbyć pikiety pod urzędami wojewódzkimi. Według związkowców pensje w 2008 r. przez zły zapis w budżecie nie wzrosną, ale nawet spadną. To właśnie obiecał wczoraj zmienić Legutko. - Konieczne jest wprowadzenie osobnej kwoty bazowej dla nauczycieli - powiedziała rzeczniczka MEN Aneta Woźniak. Twierdzi, że premier przychyla się do tego stanowiska.

Źródło: Gazeta Wyborcza
  • Dodaj komentarz
  • Drukuj
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    0 głosów

Kolekcje i dodatki w "Gazecie Wyborczej"

W poniedziałek z ''Gazetą'':