http://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://bi.gazeta.pl/im/6/6164/m6164086.gif/i/obrazki/google_search/google.gif

Gazeta.pl > Gazeta Wyborcza >  Teksty

A A A Poleć znajomemu     Wydrukuj     Podyskutuj na forum RSS Wyborcza.pl

Nelly i ojciec chrzestny

Magdalena Kursa, Wojciech Pelowski
2007-09-25, ostatnia aktualizacja 2007-09-22 16:11

Nelly Rokita, od 14 września doradca prezydenta RP ds. kobiet, w swoim gabinecie
Nelly Rokita, od 14 września doradca prezydenta RP ds. kobiet, w swoim gabinecie
Fot. Sławomir Kamiński

Jan: - Ja na razie czuję się świetnie, natomiast Nelly ma pewien problem. Nelly: - Ja byłabym w stanie pracować nawet u prezydenta Kwaśniewskiego

16.07.1994, Kraków, ślub Nelly i Jana Rokity
Fot. Adam Golec / AG
16.07.1994, Kraków, ślub Nelly i Jana Rokity
Nelly i Jan Rokitowie, wrzesień 2005 r.
Fot. Sławomir Kamiński
Nelly i Jan Rokitowie, wrzesień 2005 r.
Jan Rokita z żoną Nelly w trakcie ostatnich wyborów parlamentarnych
Fot. Jerzy Ruciński / PAP
Jan Rokita z żoną Nelly w trakcie ostatnich wyborów parlamentarnych
Pamięta pan datę swojego ślubu?

Jan Rokita: - Pewnie! Święto Matki Boskiej Szkaplerznej. 1994.

- Obchodzicie ten dzień jakoś szczególnie?

- Zawsze traktowaliśmy małżeństwo bardzo prywatnie.

- W tym momencie cała Polska interesuje się waszym związkiem.

- No wiem... Jestem politykiem ożenionym z Niemką z Kirgizji, która ma własne ambicje polityczne - poseł rozgląda się po kawiarni. Kawiarnia patrzy na posła. Jest wtorkowe popołudnie, cztery dni po programie TVN 24, w którym Jan Rokita ogłosił, że rezygnuje z życia publicznego, że kocha żonę, a żona poszła doradzać prezydentowi Kaczyńskiemu, więc musi jej ustąpić miejsca. On w PO, ona dla PiS - nie godzi się.

Pół Polski wciąż spekuluje, czy ukartował to z żoną i z PiS.

Siedzimy w Bunkrze Sztuki na krakowskich Plantach. Deszcz dudni w przezroczysty plastikowy dach, poseł podkreśla, że o polityce rozmawiać nie będzie - do wyborów. W ogóle nie bardzo miał ochotę się z nami spotykać, od piątku unika dziennikarzy, nie komentuje. Krakowianie widują go, kiedy przechadza się Plantami.

Z Nelly Rokitą trudniej się teraz spotkać niż z jej mężem. Telefon ma zajęty lub wyłączony. Termin spotkania ustalamy za pośrednictwem męża.

Kancelaria Prezydenta RP, ul. Wiejska w Warszawie, czwartek.

- O, dzień dobry! Wy z tej słynnej "Wyborczej"! Super! Chodźcie za mną - spotykamy Nelly w drzwiach.

- Ale potrzebna przepustka.

Nelly: - Przepustka?

Po chwili przekraczamy drzwi z wizytówką Nelly Rokita-Arnold, doradca prezydenta RP ds. kobiet.

- Co mąż będzie teraz robił? Nie żal go pani?

Nelly Rokita: - Politykę robi się nie tylko w Sejmie. Teraz ma czas na napisanie kilku dobrych artykułów. On się nie nadaje do układania list.

- Sprawia pani wrażenie, że mówi szybciej, niż pomyśli.

- To moja dewiza życiowa. Być sobą. Nie kłamię nigdy, bo jestem trochę wygodnicka. Wolę mówić prawdę, bo nie pamiętam, co mówię. Czytałam Agathę Christie, Doyle'a. Wiem, że kłamstwo łatwo wychodzi.

Nic z tego nie będzie

Wikipedia: "Pierwszą żoną Jan Rokity (tylko ślub cywilny) była Katarzyna Zimmerer, dziennikarka i pisarka. Drugą żoną Rokity (ślub w kościele katolickim) jest Nelly Rokita, Niemka pochodząca z Kirgistanu. Razem wychowują córkę Nelly z jej pierwszego małżeństwa".

Źródło: Duży Format

Ocena:

słabe

nic specjalnego

dobre

bardzo dobre

znakomite

0

0 głosów

W czwartek z ''Gazetą'':
* Duży Format